:) Dziś kartka dla Bartka - kolegi z pracy, który obchodził urodziny :) Bardzo się starałam zachować męski klimat kartki i nie dodawać kwiatów, motylków i wstążeczek :D Udało się! ;)
Papiery pochodzą z Lemonade (ten ciemnobrązowy) i scrapcomu, pliska zrobiona z papieru ILS. Trybiki mam z UHK Gallery, pokryłam je jasnobrązowym tuszem Latarnia Morska ze scrap.com.pl, a następnie brzegi wytuszowałam jeszcze sieną tej samej marki. Dodałam sznureczek, stempel-rower z UHK Gallery, kawałki starej książki, stempel Lemonade, trochę szarpań i kartka dla Bartka gotowa :)
Ja dla Niego kartkę, a On mi w zamian...roboty na dwa dni...Ech, kolega... ;P ;))) (pozdrowienia dla Podglądaczy z biura! :*)
17 stycznia 2012
15 stycznia 2012
Kalendarz ścienny
Ale ten czas leci! Na Scrapgangowym blogu wyzwaniowym właśnie dobiega końca 9 już wyzwanie. Rysa proponuje nam zabawę z tematyką miłosną, ponieważ należy wykonać pracę z motywem serca :)
Ja ozdobiłam trójdzielny kalendarz ścienny, ponieważ w oryginale były na nim bardzo sztucznie wyglądające konie na łące :P Teraz jest biało-zielonkawo-niebieskawo, bo taka kolorystyka będzie pasować do naszej sypialni, którą już za niedługo sobie urządzimy :))
Białe papierowe kwiaty, błękitne i zielone krople akrylowe, oraz turkusowy tusz pigmentowy i duży motylowy stempel to produkty pochodzące ze sklepu scrap.com.pl. Dodałam też odrobinę brązowego distressa, papierowe różyczki, mniejszy motylowy stempel i sporo wykrojnikowych wycinanek - serca, zawijaski, listki i ramkę :) Rok "napisałam" na etykietce za pomocą kropek z liquid pearls :)
Teraz góra kalendarza mi się podoba, ale koniecznie muszę coś zrobić z przestrzenią między miesiącami, bo ta zieleń jakoś nie bardzo mi tu pasuje :P
Chyba powstawiam tam jakieś papierowe koronki i jeszcze kilka motyli ;)
Ja ozdobiłam trójdzielny kalendarz ścienny, ponieważ w oryginale były na nim bardzo sztucznie wyglądające konie na łące :P Teraz jest biało-zielonkawo-niebieskawo, bo taka kolorystyka będzie pasować do naszej sypialni, którą już za niedługo sobie urządzimy :))
Białe papierowe kwiaty, błękitne i zielone krople akrylowe, oraz turkusowy tusz pigmentowy i duży motylowy stempel to produkty pochodzące ze sklepu scrap.com.pl. Dodałam też odrobinę brązowego distressa, papierowe różyczki, mniejszy motylowy stempel i sporo wykrojnikowych wycinanek - serca, zawijaski, listki i ramkę :) Rok "napisałam" na etykietce za pomocą kropek z liquid pearls :)
Teraz góra kalendarza mi się podoba, ale koniecznie muszę coś zrobić z przestrzenią między miesiącami, bo ta zieleń jakoś nie bardzo mi tu pasuje :P
Chyba powstawiam tam jakieś papierowe koronki i jeszcze kilka motyli ;)
Przyjemnie ciepły...
A teraz coś w sam raz na obecną, jakże zimową, aurę - notes w rozgrzewających, ciepłych barwach :) Taka sałatka pomarańczowo-brzoskwiniowa ;) Sposób na notesy pocztowe, które do Firmy przychodzą niemal w co trzeciej kopercie :P Ozdobiłam już kilka, ale większość poszła w świat, zanim zdążyłam je obfocić... W zapasie mam jeszcze kilka sztuk, więc niebawem powstaną kolejne :)
W roli głównej materiałowe kwiaty, których środki zdobią cudne ćwieki ze scrapcomu. Do tego papierowe różyczki, guziki, czarne krople akrylowe i złote mini perełki. A tło zrobione za pomocą distressów oraz tuszu pigmentowego. Ot, cała filozofia ;)
Udanej niedzieli! :*
W roli głównej materiałowe kwiaty, których środki zdobią cudne ćwieki ze scrapcomu. Do tego papierowe różyczki, guziki, czarne krople akrylowe i złote mini perełki. A tło zrobione za pomocą distressów oraz tuszu pigmentowego. Ot, cała filozofia ;)
Udanej niedzieli! :*
14 stycznia 2012
Kolorowo :)
Nazbierało mi się kilka prac, które cierpliwie czekały na sesję zdjęciową. I się doczekały :) Dziś mam wolne, więc mogłam łapać światło, a w związku z tym, że spadł śnieg jest jakoś tak jaśniej, więc i zdjęcia wyszły niezłe, pierwszy raz od listopada chyba :P
Zacznę od zaskakującej palety kolorystycznej z wyzwania Graj w kolory #27 na Art-Piaskownicy. Dziewczyny zaskakują mnie coraz bardziej swoimi połączeniami kolorystycznymi. Najpierw się krzywię, później mam ochotę spróbować, a na koniec okazuje się, że taki zestaw barw bardzo do siebie pasuje! :))
Paleta prezentuje się tak:
A to efekt moich zmagań z dużą dawką koloru :D
Zacznę od zaskakującej palety kolorystycznej z wyzwania Graj w kolory #27 na Art-Piaskownicy. Dziewczyny zaskakują mnie coraz bardziej swoimi połączeniami kolorystycznymi. Najpierw się krzywię, później mam ochotę spróbować, a na koniec okazuje się, że taki zestaw barw bardzo do siebie pasuje! :))
Paleta prezentuje się tak:
A to efekt moich zmagań z dużą dawką koloru :D
Tym razem załapały się tylko papiery ILSowe :)) Duży guziol od Aki ;*, dziurkaczowe motyle, serwetka bodajże od Wandy :*, wykrojnikowa etykietka od Rosse :*, są też krople akrylowe ze scrap.com.pl :) No i wyżywanie się na papierach -stąd te wszystkie wywinięte rogi i poszarpane brzegi ;)
9 stycznia 2012
Chłodny ciepły wpis ;)
Nooo, udało mi się w końcu złapać trochę światła i zrobić zdjęcia mojego art-journalowego wpisu. Niestety, na Scrapujące Polki nie zdążyłam go wepchnąć, choć jest gotowy od kilku dni. Za to wyrobiłam się jeszcze na trwające wyzwanie #8 na Scrapgangu, gdzie Rysa proponuje nam zmierzenie się z chłodną paletą barw.
W związku z noworocznym postanowieniem systematycznego prowadzenia art-journala (i za namową Rysy :P), odważyłam się tknąć mój Zeszyt od Miszelki. Pierwszy wpis na temat: Początek. Coś się kończy, coś się zaczyna.
U mnie jest to temat zaręczynowy: no bo to przecież zarazem koniec pewnego etapu w związku i początek czegoś nowego :) Postanowiłam, że mój art-journal będzie mieć formę okołotagową, tzn. centralną część każdego wpisu będzie stanowić tag :) A to dlatego, że po pierwsze: lubię robić tagi, a po drugie: w ten sposób zostawię na widoku choć część tła z tych pięknych zeszytowych stron :) No i pierwszy wpis (mniej więcej w środku Zeszytu :P) prezentuje się tak:
A sam tag tak:
Jak tak teraz na to patrzę, to stwierdzam, że przydałyby się jeszcze wykrojnikowe zawijaski i jakieś listki z dziurkacza ;) więc chyba dopracuję jeszcze ten wpis :) A z następnym na SP muszę już zdążyć ;) Postaram się tu zaglądać częściej!
A w związku z tym, że ostatnio dzieją się u mnie same wspaniałe rzeczy, dziś podzielę się z Wami kolejną radosną nowiną: udało mi się dziś zdać egzamin na prawo jazdy!! :) jupiiii! :)
W związku z noworocznym postanowieniem systematycznego prowadzenia art-journala (i za namową Rysy :P), odważyłam się tknąć mój Zeszyt od Miszelki. Pierwszy wpis na temat: Początek. Coś się kończy, coś się zaczyna.
U mnie jest to temat zaręczynowy: no bo to przecież zarazem koniec pewnego etapu w związku i początek czegoś nowego :) Postanowiłam, że mój art-journal będzie mieć formę okołotagową, tzn. centralną część każdego wpisu będzie stanowić tag :) A to dlatego, że po pierwsze: lubię robić tagi, a po drugie: w ten sposób zostawię na widoku choć część tła z tych pięknych zeszytowych stron :) No i pierwszy wpis (mniej więcej w środku Zeszytu :P) prezentuje się tak:
A sam tag tak:
Jak tak teraz na to patrzę, to stwierdzam, że przydałyby się jeszcze wykrojnikowe zawijaski i jakieś listki z dziurkacza ;) więc chyba dopracuję jeszcze ten wpis :) A z następnym na SP muszę już zdążyć ;) Postaram się tu zaglądać częściej!
A w związku z tym, że ostatnio dzieją się u mnie same wspaniałe rzeczy, dziś podzielę się z Wami kolejną radosną nowiną: udało mi się dziś zdać egzamin na prawo jazdy!! :) jupiiii! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
