Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalendarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalendarz. Pokaż wszystkie posty

25 stycznia 2017

Planer i kalendarz 2017

Witajcie!

W mojej pracy niezwykle istotne jest dotrzymywanie terminów. Muszę też pamiętać o wszelkich ustaleniach z Klientami, by czegoś nie pomieszać, albo o czymś nie zapomnieć. To trudne, zwłaszcza, gdy pracy jest sporo, a czasu mało ;-) 

Dlatego w tym roku, poza tradycyjnym kalendarzem-organizerem, postanowiłam rozejrzeć się za planerem. Wiadomo, planery i planowanie - to się teraz stało bardzo modne. Oglądałam gotowe planery polskich i zagranicznych firm, ale zawsze albo mi czegoś brakowało, albo produkt finalny był jak dla mnie za drogi. Z pomocą przyszła mi Fabryka-Weny. Znalazłam tam idealny wkład do kalendarza na rok 2017, w którym każdy dzień ma swoją osobną stronę (poza weekendami, które są mają sobotę i niedzielę razem na jednej stronie). Dużo miejsca na zapiski, godzinowy rozkład dnia - to jest to, czego potrzebowałam! A jeśli nie chcę w danym dniu planować wszystkiego szczegółowo co do godziny, to po prostu olewam wypisany po boku czas i notuję po swojemu ;-) 

Wkład postanowiłam podziurkować i wsadzić do eko segregatora studyjnego :) Akurat został mi ostatni ;-) Po lewej stronie dokleiłam planer zamówień, również z Fabryki-Weny i również bardzo, bardzo przydatny. Teraz wszystkie ustalenia dotyczące kartek, albumów i innych tworów, mam w jednym miejscu, przejrzyście opisane :-) Rewelacja!

W środku oba planery-notatniki wyglądają tak:


Brakuje jeszcze przekładek na konkretne miesiące, zamierzam je dorobić w wolnej chwili...o ile taką będę mieć w tym roku :P

Środek segregatora na razie zostawiłam surowy, ale może też go kiedyś zmediuję.

Okładka jest póki co bardzo monochromatyczna - biała. Poszalałam z mediami, bo potrzebna mi była odskocznia od zamówień - musiałam zrobić coś tylko dla siebie i po swojemu :-)


Wahałam się, czy nie dodać odrobiny koloru z farbki wodnej, jakiś rozcieńczony turkus, albo odrobina wiosennej zieleni... W końcu uznałam, że skoro się waham, to lepiej zostawić wszystko białe, a jak mi się znudzi - wystarczy chlapnąć farbką i planer będzie jak nowy! Podoba Wam się?



Okładkę pomalowałam białą farbą akrylową, później naniosłam jedną warstwę tapując powierzchnię gąbeczką, następnie posypałam całość miką w płatkach, naniosłam pastę strukturalną przez maskę, za pomocą gel medium wtopiłam w okładkę koronki i tasiemki, na koniec wkleiłam ramkę z rokiem i guziki, które też pacnęłam tam i siam farbą ;-)

Na dziś to wszystko,
wracam do pracy. Trzymajcie się ciepło!

Kasia Tworzy
Kasia Udalska

1 grudnia 2013

Nadchodzi Nowe

Aż trudno w to uwierzyć, ale wkroczyliśmy w ostatni miesiąc tego roku! Czas pędzi jak szalony i już za chwilkę potrzebne nam będą kalendarze na 2014 rok... A że na forum Scrappassion pojawił się konkurs kalendarzowy sklepu Na Strychu, poczułam się zmobilizowana i miałam dziś twórcze przedpołudnie :D
http://scrappassion.pl/viewtopic.php?f=19&t=6045

Ozdobiłam gotowy kalendarz-organizer z brzydką, błyszczącą okładką w kolorze ciemnobrązowym. Najpierw ubrałam całą okładkę w przycięty do odpowiednich wymiarów "worek pokutny" ;-))) A później w ruch poszły koronki, które dostałam po mojej kochanej Babci, materiałowe kwiatki, złote guziczki, różowa mgiełka wodno-distressowa i ramka ze Scrapińca. Wyszło tak:
Aby zamaskować zawinięcia okładki do wnętrza, ozdobiłam także środek:
I jestem gotowa na nadejście Nowego Roku ;-)

Oczywiście, robienie zdjęć na podwórku nie mogło się odbyć bez asystentki w postaci La Loony :D
Ciągle właziła w kadr i domagała się miziania, ale jakoś doszłyśmy do porozumienia i ja mam obfocony kalendarz, a Ona wygłaskane futerko :-D



7 stycznia 2013

Kalendarz i candy!

Witajcie :-) Dziś wreszcie mogę pokazać pracę zrobioną na najświeższe wyzwanie Scrapgangu: uskrzydlony kalendarz, które zaproponowała nam Szara :) Praca nad nim mnie uskrzydliła - po długiej przerwie zasiadłam do scrapowania i było wspaniale! :)

Kalendarz książkowy z płócienną beżową okładką ozdobiłam ścinkami jasnych papierów i papierową taśmą w motyle, a centralną część kalendarzowej okładki stanowi drewniany motyl Primy, lekko potraktowany na brzegach perfect pearls w kolorze zielonego jabłuszka ;-) Skromnie i dość płasko, ale...to przecież organizer do torebki ;-)

Zachęcam Was do udziału w wyzwaniu, to świetna motywacja, by ozdobić swój kalendarz! :)

A przy okazji zapraszam do zapisywania się na nasze Scrapgangowe candy! Jest o co powalczyć, wartość nagrody to ponad 250 zł! Szczegóły TUTAJ :)

15 stycznia 2012

Kalendarz ścienny

Ale ten czas leci! Na Scrapgangowym blogu wyzwaniowym właśnie dobiega końca 9 już wyzwanie. Rysa proponuje nam zabawę z tematyką miłosną, ponieważ należy wykonać pracę z motywem serca :)

Ja ozdobiłam trójdzielny kalendarz ścienny, ponieważ w oryginale były na nim bardzo sztucznie wyglądające konie na łące :P Teraz jest biało-zielonkawo-niebieskawo, bo taka kolorystyka będzie pasować do naszej sypialni, którą już za niedługo sobie urządzimy :))

Białe papierowe kwiaty, błękitne i zielone krople akrylowe, oraz turkusowy tusz pigmentowy i duży motylowy stempel to produkty pochodzące ze sklepu scrap.com.pl. Dodałam też odrobinę brązowego distressa, papierowe różyczki, mniejszy motylowy stempel i sporo wykrojnikowych wycinanek - serca, zawijaski, listki i ramkę :) Rok "napisałam" na etykietce za pomocą kropek z liquid pearls :)

Teraz góra kalendarza mi się podoba, ale koniecznie muszę coś zrobić z przestrzenią między miesiącami, bo ta zieleń jakoś nie bardzo mi tu pasuje :P
 Chyba powstawiam tam jakieś papierowe koronki i jeszcze kilka motyli ;)

18 grudnia 2010

Mój pierwszy kalendarz

Po pierwszej kopertówce przyszedł czas na pierwszy kalendarz. Na razie nie szaleję - ozdobiłam tylko front gotowego kalendarza w skórkowej oprawie. Papier ze sklepu scrap.com.pl, ćwieki również z tego sklepu (dostałam jako gratis :D), napis wydrukowałam (nie jestem jeszcze szczęśliwą posiadaczką stempelków), tag zrobiłam za pomocą metki z ubrania oraz brązowej farby akrylowej, a klucz wycięłam sama z brystolu i potraktowałam go złotym tuszem Heyda. A tak wygląda kalendarz w całości oraz kilka szczegółów:
Początkowo byłam z mojego "dzieła" niesamowicie dumna, a później zobaczyłam kalendarze na innych blogach i mój totalnie przestał mi się podobać :/ No ale wszystko w swoim czasie...
Życzę udanego weekendu!