Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzinnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzinnie. Pokaż wszystkie posty

3 lutego 2018

Jak oprawić zdjęcia z rodzinnej sesji?

Witajcie!

Wiele osób marzy o profesjonalnej, rodzinnej sesji plenerowej. My też marzyliśmy! I czekaliśmy na to całe 20 miesięcy, ale naprawdę było warto. Wspomnienia zamknięte w pięknej fotografii to coś, czego nie odbierze nam upływający szybko czas czy ulotna pamięć...

Pogoda była łaskawa, sesja została zrealizowana ostatniego dnia grudnia 2017 roku - to był jeden, jedyny dzień, w którym w pobliskim parku wszystko pokryte było cieniutką warstewką bielutkiego puchu, a dodatkowo przez chmury pięknie przebijało się zimowe słoneczko. No i nie było zbyt zimno, temperatura utrzymywała się w okolicach zera. Idealne warunki dla szybkiej, rodzinnej sesji. Tak, pomimo, że sesja trwała tylko godzinę - bo nasz mały model troszkę się buntował - nasza wspaniała koleżanka i utalentowany fotograf Aneta Skoczewska przekazała nam później aż 54 piękne, zimowe fotografie! Do dziś nie możemy nacieszyć oczu tymi zdjęciami... :-)

Później pojawiło się pytanie: jak oprawić zdjęcia z rodzinnej sesji? Zdecydowaną większość fotek postanowiliśmy umieścić w albumie typu bazyl - póki co album ten istnieje tylko w naszych planach, głównie ze względu na brak czasu na realizację pomysłu. Kilka ulubionych zdjęć chcielibyśmy jednak mieć zawsze na widoku. Taki nasz absolutny numer 1 zawiśnie w przedpokoju oprawiony w przestrzenną ramkę na podobraziu. Ale do sypialni wybraliśmy inne rozwiązanie. W pracowni Papierowych Podarunków tak dawno nie powstał żaden tradycyjny scrap, że trzeba było to zmienić! W jedną noc pozwoliliśmy sobie na troszeczkę zapomnienia, wstrzymaliśmy realizację zamówień, nie myśleliśmy o tych wszystkich czekających na nas obowiązkach domowych, zignorowaliśmy głos rozsądku, że rano będziemy niewyspani i tak powstała niniejsza praca :-)


Sesja powstała w zimowych okolicznościach i - choć zupełnie nie widać tego na tym zdjęciu - była totalnym szaleństwem. Uciekający i śmiejący się przy tym w głos 20-miesięczny maluch z pewnością nie ułatwiał pracy Anecie :D Nie wiemy, czy taka interpretacja tematu jest dopuszczalna, ale co nam zaszkodzi spróbować - layout z wykorzystaniem cudnych zwierzaczków zgłaszamy na wyzwanie w Digital Paper: Zimowe szaleństwa


Myślą przewodnią przy tworzeniu tej pracy było jednak aktualne, lutowe wyzwanie na blogu More Than Words. Wytyczne wyzwania to inspiracja słowem "forever" oraz użycie minimum jednego serca. U nas słowo "forever" występuje w journalingu, ale jest też zawarte w całym wydźwięku zdjęcia oraz projektu: jesteśmy rodziną, zawsze nią będziemy i zawsze będziemy się kochać. Serca na pracy są aż cztery, ciekawe, czy je wszystkie znajdziecie? :)



The keynote to creating this work, however, was the current, February challenge at the More Than Words blog. The challenge theme is: be inspired by the word "forever" and the use of at least one heart. I used word "forever" in journaling, but it is also included in the whole overtone of the photo and the project: we are a family, we will always be a family and we will always love each other. There are four hearts at work, I wonder if you can find them all? :)






Pojawia się jeszcze pytanie: co z takim scrapem można później zrobić? Przecież to "tylko" kawałek papieru, obciążony dodatkami... Nasz jest przyklejony na gruby, sztywny karton, więc się nie wygina. Można go teraz podkleić na mocnej dwustronnej taśmie klejącej i przymocować w dowolnym miejscu, albo kupić przestrzenną białą ramkę z szybką, na tyle głęboką, by pomieściła pracę z wystającymi ozdobami. Takie ramki są do nabycia na przykład w sklepie IKEA. Dylemat: jak oprawić zdjęcia z rodzinnej sesji? wydaje się być rozwiązany. My podzielimy fotki na kilka grup i część wyląduje w ręcznie robionym albumie, a część na ścianach w formie przestrzennych ramek różnego rodzaju. Lubimy takie sentymentalne dekoracje! A Wy? :-)


Pozdrawiamy serdecznie,
Papierowe Podarunki


16 listopada 2015

Świąteczny scrap - Christmas layout

Hej! :-)
Hi! :-)

Dziś pokażę mój drugi (a właściwie - ten był pierwszy :P) projekt na wyzwanie w Scrap Around The World. Do tej tablicy:
Today I'll show you my second (oh, well...ok... this one was first :P) project for the challenge at Scrap Around The World. For this mood board:


stworzyłam layout w bardzo świątecznym klimacie. Świąteczny papier, świąteczne dodatki i duuuużo brokatu :-)
I created a layout in very Christmas climate. Christmas paper, Christmas embellishments and a lot of glitter :-)




Zainspirowały mnie:
Inspired me:

- motyw choinki / Christmas tree motif
- gra świateł i cieni / the play of lights and shadows
- szyszki / cones
- małe domki (dodałam jeden z filcu) / small houses (I added one from felt)
- biało-czerwone słodycze (u mnie słomki do napoju) / white and red candies (I used straws to drink)
- motyw drewna / wood motif
- rękawiczka/ glove

Mój scrap powstał jako inspiracja dla Magicznej Kartki. Więcej moich prac znajdziecie TUTAJ! :)
My layout was created as inspiration for Magiczna Kartka. More of my projects you can see HERE :)

Pozdrawiam serdecznie,
Warm greetings,

Kasia Udalska

19 października 2015

Oryginalny prezent - album ze zdjęciami

Witajcie!

Wreszcie znalazłam chwilkę, by obrobić fotki z pierwszego albumu. Miałam przyjemność oprawić niesamowicie wzruszające fotografie, ukazujące wyjątkowe relacje, łączące pewnego młodzieńca z Jego małą siostrzenicą. Z każdego zdjęcia biła miłość i przyjaźń. Aby nie przyćmić pięknych fotografii, prawie nie dodawałam ozdób. Za to - na prośbę Zamawiającej - jest mnóstwo skrytek i schowków na dodatkowe fotki. Prawie na każdej stronie jest ukryte jakieś zdjęcie :-)

Album dla faceta, więc minimalizm wskazany ;-) Sięgnęłam po wiele różnych kolekcji UHK Gallery - tych nowych i tych starszych... Pokazuję tylko kilka stron, bo gdybym chciała pokazać wszystkie, to musiałabym tu wrzucić ponad 30 zdjęć...

Okładka




Z prawej - wysuwany duży tag z dodatkowym zdjęciem

Zdjęcie jest na otwieranej stronie, w środku dodatkowa fotografia


Ciągnąc za strzałkę, wyjmiemy ukryte w kieszonce zdjęcie

I jeszcze dwa kolaże, ukazujące kilka skrytek z albumu:
 I mini albumy w kopertach:
To wszystko na dziś,
mam nadzieję, że album Wam się podoba! :)

Pozdrawiam serdecznie,
Kasia Udalska

3 listopada 2013

Prezent na 30-tą rocznicę ślubu - kronika rodzinna

Witajcie!
Dziś wreszcie przychodzę do Was z grubym, dużym albumem, o którym tak często ostatnio wspominałam. Jestem z niego szalenie dumna, tym bardziej, że obdarowana Para podobno bardzo się wzruszyła. Cieszę się, że Państwo Mariola i Witold są zadowoleni z upominku i że album podoba się także Anecie - córce Jubilatów, która jest pomysłodawczynią całego przedsięwzięcia. Aneta jest wymarzoną zamawiającą, bo dała mi wolną rękę w doborze stylu, dodatków itd. powtarzając wciąż: "Rób, jak uważasz, Ty się na tym znasz, nie ja" :))) Dziękuję Anecie za cierpliwość, wyrozumiałość, zaufanie, a także za przepiękne zdjęcia! :*

A teraz przejdźmy już do samego albumu. UWAGA: BĘDZIE BAAAAARDZO DUŻO ZDJĘĆ :P

Cały prezent składa się z albumu oraz pudełka. Pudełko wykonałam z pudła po butach, pomalowałam je białym gesso i białą farbą akrylową, obkleiłam papierami UHK Gallery, przyozdobiłam Scrapińcowymi tekturkami, a brzegi okleiłam papierową taśmą. Środek albumu wyściełałam perłowym tiulem. Papiery do scrapbookingu stanowią główną ozdobę albumu, dekoracji jest niewiele, ponieważ same fotografie są barwne i zawierają dużo szczegółów, a chciałam uniknąć efektu przeładowania :-)

Sam album to taka "kobyła" wśród albumów :P Bazę stanowi album z Ikei, posiadał w oryginalne 25 kartek, ja jedną musiałam wyrwać, bo album wyszedł tak gruby, że ta jedna kartka więcej uniemożliwiała wygodne przekładanie stron :P Aby ujarzmić album, otwierający się samoczynnie na wybraną przez siebie stronę, zaopatrzyłam go we wstążkę, która trzyma dzieło w całości ;-)
 Na okładce imiona Jubilatów
Kolorystyka okładki oraz duży ćwiek jako środek kwiatka odnoszą się do nazwy rocznicy. 30 rocznica ślubu to rocznica perłowa.
Pierwsze dwie strony wewnątrz to dedykacja od Córki oraz zdjęcie ślubne Jubilatów.
Kolejne strony albumu ukazują życie Małżonków, od czasu gdy oboje byli małymi dziećmi, przez pierwsze randki, ślub, narodziny dziecka, wakacyjne podróże i inne ważne wydarzenia. Nie zabrakło zdjęć z 25 rocznicy ślubu.

Tutaj zdjęcie z lewej strony ma doczepioną wstążeczkę, a kiedy ją rozwiążemy, naszym oczom ukazuje się kolejne zdjęcie :-)
Tutaj z jednej strony są fotki ze ślubu cywilnego, a z drugiej strony jest koperta z podzielonym na części aktem małżeństwa - część tekstu na froncie koperty, część ukryta w jej wnętrzu :)

Na powyższych stronach znów jest koperta. Tutaj lewa strona skrywa w sobie oryginalne zaproszenie na ślub Państwa Marioli i Witolda, natomiast za zdjęciem młodej pary znajduje się jeszcze fotka ze świadkami, niestety nie otrzymałam fotki, która by to pokazywała :P
Po ślubie niestety przyszedł czas na rozłąkę młodych małżonków, gdyż Pan Mąż został powołany do wojska. Poniższe strony to zaproszenie dla Pani Żony na przysięgę oraz zdjęcia z wojska. Z prawej strony dolne zdjęcie zawiera podpisy "kompanów niedoli", więc zrobiłam tak, aby można było fotkę odgiąć i te podpisy obejrzeć :)

Na powyższym zdjęciu strona po prawej zawiera dodatkową fotkę w kieszonce :)
A poniższe strony to: miejsce na 4 fotki z 30 rocznicy zrobione polaroidem (Aneta pomyślała o wszystkim! :P) oraz koperta kryjąca w sobie zaproszenie na romantyczny dzień w SPA :-)
I to już koniec albumu. A dla najbardziej wytrwałych - zdjęcia niektórych szczegółów ;-))
Ufff, koniec!!
To chyba moja najdłuższa notka tutaj :D
Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca i że zechcecie podzielić się spostrzeżeniami na temat albumu! :-) Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zechcecie poświęcić chwilę na komentarz.

W rolach głównych wystąpiły papiery UHK Gallery oraz Galerii Papieru, a także tekturki ze Scrapińca, ale tak naprawdę mamy tu zupełny misz-masz scrapowych różności.