8 lipca 2011

Odkryłam, że lubię...

...postarzać. Właściwie podejrzewałam to już wcześniej, ale dopiero wyzwanie mixedmedia#57 na SP utwierdziło mnie w przekonaniu, że technika postarzania to coś dla mnie :)

Wyjęłam moje reinkery distressów, tusze pigmentowe, crackle accents, przyniosłam sobie trochę herbaty, ostre nożyczki, starą koronkę, jeszcze starszy guzik i powstała starociowa ramko-zawieszka z wcale-nie-tak-starym (bo z zeszłego roku) zdjęciem ;) Efekt końcowy zadowala mnie do tego stopnia, że zawieszka wisi już sobie nad moim łóżkiem i cieszy oko :))

Papier w tle postarzyłam sobie w dość ciekawy, doświadczalny sposób ;) Otóż do kartonowej bazy przykleiłam go na dwustronną taśmę klejącą, ale tylko na rogach. Następnie zwilżyłam wacik herbatą i przejechałam po całej powierzchni papieru. W miejscach, w których papier nie był przyklejony do bazy, wszystko zaczęło się podnosić i wybrzuszać. Kciukiem potarłam mokry papier, próbując go tak jakby przycisnąć ponownie do bazy. Dzięki temu na papierze powstały fajne przetarcia i ciekawe załamania, niestety na pracy tego nie widać, ponieważ ten fajny efekt...pozakrywałam licznymi dodatkami :P

W uzyskaniu starociowego klimatu pomogły mi następujące przedmioty, media i akcesoria:
- reinkery distressów (tea dye i crushed olive): na kwiatach, na kartce wyrwanej ze starej książki, na tagu z ptaszkami
- crackle accents: na plakietce z napisem "yesterday", na ptaszkach z tagu, na naróżnikach przy fotce
- brązowy tusz pigmentowy: na papierze w nutki, dookoła całej zawieszki
- herbata+distressy: na koronce
- herbata: na papierze w tle
- czarno-biała fotka
- "babciny" guzik od Iw :* (kojarzy mi się ze starożytnymi Aztekami :D)
- stara bawełniana koronka
- liczne gniecenia (tag, kartka z książki)
- szarpania papieru uzyskane za pomocą ostrych nożyczek
- "babciny" ćwiek
- stara klisza fotograficzna

Papier w nutki oraz tag pochodzą z Galerii Papieru; perłowy ćwiek, tusz pigmentowy Latarnia Morska, crackle accents są ze scrappeelu; plakietka z napisem "yesterday" wycięta z arkuszu papieru Lemonade; distressy ze scrapki.pl; koronka, książka, klisza, guzik - zbiory własne.

5 komentarzy:

  1. Lubię takie starociowe prace, mają klimacik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna ta zawieszka, z opisu ( z efektu oczywiście rónież) wynika, że musiałaś się świetnie bawić przy jej tworzeniu! Też lubię postarzanie, to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że Ci się przydają te babcine guziole. Teraz, gdy jest już po obronie, możesz sobie używać w najlepsze i robić, ile Ci się chce;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczna zawieszka, kocham takie starociowe klimaty! A Tobie udało się wyczarować coś naprawdę wyjatkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Jaki fajny pomysł z użyciem kliszy:-)

    OdpowiedzUsuń