5 lutego 2018

Czy da się zarobić na rękodziele?

Wiele osób - mniej lub bardziej zaawansowanych w jakiejś dziedzinie rękodzieła - zastanawia się, czy można przekuć pasję w pracę. Powstaje coraz większa liczba małych firemek oferujących wyroby rękodzielnicze: kartki okolicznościowe, ręcznie robione zaproszenia, mydełka handmade, kocyki i przytulanki dla niemowląt, upominki decoupage i całe mnóstwo innych pięknych rzeczy. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to łatwy biznes: robisz to, co lubisz, sprzedajesz to za niemałe pieniądze (TUTAJ pisaliśmy o tym, dlaczego rękodzieło jest drogie), a że okazji na upominki w ciągu roku nie brakuje, wszyscy liczą na stały napływ klientów. A jak jest w rzeczywistości? Czy da się zarobić na rękodziele? Czy rękodzieło to biznes wart zachodu? Dziś spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie, koncentrując się na takim profilu działalności, jak nasz, czyli: szeroko pojmowany scrapbooking, cardmaking, albumy, ramki, zaproszenia, kartki okolicznościowe etc. Wydaje nam się jednak, że to, co tu zapiszemy, odnieść można do każdej innej dziedziny rękodzieła. To co, zaczynamy?


Scrapbooking a zarobek: fakty i mity


Osoby zajmujące się rękodziełem przeważnie mają świadomość, jak wiele pracy i materiałów trzeba włożyć w gotowe dzieło. Ile zajmuje samo dopracowanie pomysłu, stworzenie wzoru, przygotowanie wszystkich elementów, uzyskanie końcowego, zamierzonego efektu. Rękodzielnicy potrafią więc - zazwyczaj - spojrzeć na jakiś wyrób i oszacować mniej więcej jego wartość rynkową. I jeśli ktoś ma taką wiedzę, może z radością zacierać rączki z myślą o tych wszystkich pracach, które w przyszłości sprzeda. Album za 300 zł? Wow, zrobię w miesiąc 10 takich i mam 3 tysie za przyjemną pracę! Jeśli tak właśnie myślisz, planując założyć firmę zajmującą się tworzeniem rękodzieła -> STOP! Nie ciesz się. Pomyśl, że niestety potencjalny Klient może nie znać się na rękodziele tak, jak Ty (w sumie to logiczne, gdyby się znał, zrobiłby sobie album sam, a nie szukał osoby, która go dla Niego wykona :P), może nie doceniać Twojej pracy AŻ TAK i zaproponowana cena może mu się wydawać zbyt wysoka. A jeśli wyda Mu się zbyt wysoka, to 1) nie zamówi nic, 2) poszuka taniej u konkurencji, 3) będzie się targować lub prosić o skromniejszą, ale i tańszą, wersję. Żadna z tych opcji dla Ciebie jako przedsiębiorcy nie będzie w pełni satysfakcjonująca. A to dopiero początek piętrzących się "niefajności" finansowych. Poza tym, że musisz mieć Klienta, który kupi od Ciebie to, co Mu oferujesz za cenę, którą ustalisz, to jeszcze musisz... policzyć koszty. Jakie koszty wiążą się z prowadzeniem rękodzielniczej działalności gospodarczej? Z pewnością wydasz jakąś kwotę - i to nie małą - na materiały. Nie raz, nie dwa, a wiele razy. Praktycznie z każdego miesiąca musisz mieć odłożoną jakąś sumę na ewentualne zakupy. Nawet, jeśli wydaje Ci się, że posiadasz odpowiedni zapas papierów, kwiatów, dodatków dekoracyjnych, baz, pudełek, kleju, taśmy klejącej, tuszu i wszystkie niezbędne do pracy narzędzia. Dlaczego? Dlatego, że czasem zdarzy się tak, że pomimo sporych zapasów nie będziesz mieć w swoich zbiorach akurat tego, co zamarzy się Klientowi. Piszemy to z własnego doświadczenia: kiedyś zrobiliśmy duże zakupy tekturkowe, za naprawdę sporą kwotę. Przy wyborze elementów kierowaliśmy się dostępnymi u nas wzorami kartek i albumów oraz uśrednionymi preferencjami większości naszych Klientów. Nabyliśmy napisy do albumów na pierwszy rok życia dziecka, teksty do pamiętników ciążowych, najpopularniejsze napisy okolicznościowe, trójwymiarowe kołyski, koniki na biegunach, młode pary na mostkach... Tuż po otrzymaniu przesyłki napisała do nas przemiła Klientka, która poprosiła o ślubny exploding box z...karocą na środku :D Nigdy wcześniej nie realizowaliśmy takiego zamówienia, więc wśród naszych ogromnych zakupów nie było takiego elementu. Trzeba było złożyć kolejne zamówienie w sklepie dla rękodzielników, a skoro już trzeba zapłacić te kilkanaście złotych za przesyłkę kurierską, to bez sensu jest kupować jeden produkt i... ponownie zrobiliśmy większe zamówienie.



Ale kupno materiałów potrzebnych do pracy to nie wszystko. Nasz księgowy powiedział kiedyś, że ta branża jest niewdzięczna, bo tracimy wiele godzin na wykonanie jednej pracy, a zarobek z tego niewielki. No właśnie... skoro więc poświęcamy długie godziny na przygotowanie kartki lub albumu, nie pozostaje zbyt wiele czasu na inne rzeczy, związane stricte z formalnym prowadzeniem firmy. Dlatego właśnie mamy księgowego, a to wydatek - w zależności od miasta, sposobu rozliczania etc. - około 100-250 zł miesięcznie. Nie zapominajmy, że przy legalnie zarejestrowanej działalności należy jeszcze odprowadzać składki na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne, łącznie to już prawie 700 zł na tzw. niskim ZUS-ie i niemal 1300 zł na normalnym ZUS-ie. Obecnie polskie prawo przewiduje zmiany korzystne dla przedsiębiorców, ale informacji o tym musicie szukać w innych miejscach, my nie będziemy się teraz zagłębiać w temat. No i podatek dochodowy, który musisz płacić po przekroczeniu kwoty wolnej od podatku...

Jeśli planujesz sprzedaż internetową swoich prac, weź pod uwagę, że nie wszystko, co wystawisz na fakturze, trafia do Twojej kieszeni. Im więcej masz zamówień w ciągu miesiąca, tym wyższa będzie faktura, którą otrzymasz z Poczty Polskiej lub od innego przewoźnika, z którym współpracujesz. 

Czy to już koniec wydatków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej dla rękodzielnika? No... nie zawsze. Np. jeśli prowadzisz sklep internetowy, musisz doliczyć koszty utrzymania serwera. A tak w ogóle to pamiętaj, że będziesz jeszcze poświęcać wiele godzin w miesiącu na pracę, która nie przyniesie Ci wymiernego zysku, a "tylko" będzie otoczką, pozwalającą zdobyć Ci Klienta. Prowadzenie strony na Facebooku, redagowanie bloga, fotografowanie prac i późniejsza obróbka zdjęć, szkolenie się z nowych technik, śledzenie trendów, poznawanie nowych produktów - wszystko to zabiera mnóstwo czasu, a za tę pracę nikt Ci nie zapłaci. Z drugiej strony: jeśli jej nie wykonasz, to nie zarobisz, bo bez odpowiedniej promocji Twojej marki potencjalny Klient nie będzie miał skąd dowiedzieć się o Twoich produktach.

Aaaa i jeszcze jedno - nie licz, że jesteś w stanie zrobić 10 albumów w miesiąc, więc tyle ich wykonasz. Gwarantujemy, że nie będziesz mieć co miesiąc 10 Klientów na albumy. Możesz mieć 20 na kartki, a na album tylko jednego. Albo w ogóle możesz nie mieć Klientów, bo rękodzieło to w pewnym sensie praca sezonowa - najwięcej zamówień dotyczy pamiątek komunijnych i ślubnych, poza tak zwanym sezonem wysokim można liczyć na urodziny, chrzty, i mniejsze okazje takie jak Dzień Babci, Walentynki, Dzień Matki. Jeśli będziesz mieć szczęście, wysyp zamówień może się także pojawić przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Ale pamiętaj, że nie każdy jest w stanie wysupłać kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych na kartkę świąteczną, zwłaszcza, jeśli wysyła ich kilka.

Zatem: czy da się zarobić na rękodziele?


Zapewne pierwsza część tekstu trochę zgasiła Twój zapał. Nie martw się, to wszystko o czym wspomnieliśmy, wcale nie oznacza, że nie da się zarobić na rękodziele. Chcemy tylko, żebyś miał(a) świadomość, że nie jest to tak łatwy i przyjemny zarobek, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Da się zarobić na rękodziele, ALE przestrzegając kilku istotnych kwestii, oto one:

1. Trzeba być doświadczonym rękodzielnikiem

Niestety, rękodzieło stało się modnym sposobem na szybki zarobek. Coraz więcej osób zabiera się za wykonywanie kartek i zaproszeń na zamówienie, mając tak naprawdę nikłe pojęcie o szeroko pojmowanym scrapbookingu i cardmakingu. To nie jest tak, że wystarczy obejrzeć kilka tutoriali na YouTube i nakupować chińskich wykrojników na AliExpress, bo tanie. Nie należy - a wręcz: nie można!! - kopiować też pomysłów innych twórców. To od razu widać, gdy ktoś nie ma wiedzy, doświadczenia, umiejętności i... swojego stylu. Taka osoba, owszem, może liczyć na to, że znajdzie nabywców na swoje wyroby, ale będą to osoby, które rękodzieła nie potrafią docenić i traktują je jako tańszą (!!) alternatywę dla masowych wyrobów dostępnych w sklepach. Taki "rękodzielnik" nie tylko narobi się jak wół, a nic na tym nie zarobi (sprzedając zaproszenia za 2 zł...), ale i szybko przysporzy sobie wielu wrogów, bo w opinii (słusznej!) innych rękodzielników taka osoba psuje rynek oraz wizerunek branży w oczach Klientów. Nie masz doświadczenia? Nie wyrobiłeś/łaś sobie jeszcze swojego stylu? Nie dopracowałeś/łaś metod powstawania Twoich dzieł? ODRADZAMY zarabianie na rękodziele.

2. Trzeba traktować tę pracę, jak każdą inną

Ktoś, kto hobbystycznie "klei kartki", wykona sobie jedną pracę pod wpływem weny, wtedy, gdy ma na to czas i ochotę oraz tak, jak Mu w duszy gra. Musisz mieć świadomość, że decydując się zarabiać na rękodziele, nie będziesz już takim wolnym duchem. Trzeba wykonać to, o co prosi nas Klient. Nie robimy prac takich, na jakie akurat mamy ochotę. Twoja pastelowa, pełna kwiatów wizja romantycznego albumu ślubnego musi poczekać, gdy na realizację czeka zamówienie na męską kartkę w ciemnych kolorach z typowo "męskimi" dodatkami: kołami zębatymi, miniaturkami narzędzi i kuso odzianymi panienkami... 

Nie będziesz też tworzyć wtedy, gdy przyjdzie wena. Bo jeśli chcesz zarobić na kartkach, zaproszeniach czy albumach, musisz tworzyć wtedy, kiedy masz zamówienia. Traktować tę pracę jak etat. Przeznaczać 8 godzin dziennie na intensywną pracę: na tworzenie prac, na promocję marki, na wystawianie faktur, odpowiadanie na maile, wizyty na poczcie itp., itd. To jest Twoja praca i nie zarobisz tyle, ile na etacie w biurze, jeśli będziesz wkładać w swoją pracę minimum zaangażowania i wysiłku.

3. Najlepiej w czymś się wyspecjalizować

Znacie to powiedzenie, że jeśli ktoś jest do wszystkiego, to jest do niczego? No właśnie... Kusząca jest perspektywa poszerzenia asortymentu scrapbookingowego o decoupage, malowanie na kubkach, projektowanie graficzne, szycie maskotek, dzierganie kocyków i plecenie wianków. Owszem, są w tej branży osoby, mające wiele talentów i potrafiące dzielić swój czas pomiędzy realizację zamówień z różnych obszarów rękodzieła, ALE jeśli jesteś początkującym przedsiębiorcą, najlepiej i najłatwiej dla Ciebie będzie, jeśli wyspecjalizujesz się w konkretnych produktach. Możesz np. oferować głównie albumy dziecięce, albo zaproszenia ślubne. Każda z tych gałęzi ma inną grupę odbiorczą. Będziesz trafiać do mniejszej grupy potencjalnych Klientów, za to ukierunkowanych na konkretny produkt. Nie oznacza to, że masz się kurczowo trzymać jednej formy artystycznego wyrazu, odmawiając przyjmowania zamówień na prace innego typu, ale warto znaleźć jakąś swoją mocną stronę, gwarantującą rozpoznawalność na rynku i wyróżniającą Cię na tle konkurencji. U nas takim mocnym punktem są np. exploding boxy, zwłaszcza te wykorzystujące miniaturyzację oraz ślubne podziękowania dla rodziców. A Ty, co będzie Twoją specjalnością?

4. Pomyśl o dodatkowych źródłach dochodu

Przychodzą takie miesiące, gdy zamówień jest mniej. Warto mieć wtedy jakąś alternatywę zarobku, bo opłaty same się nie zapłacą, a i kosztów życia nie da się ot tak na chwilę znacząco zmniejszyć ;-) Dlatego, jeśli chcesz zarabiać na rękodziele, a jednocześnie spać spokojnie, warto pomyśleć o jakimś dodatkowym źródle dochodu, który włączysz w swoją działalność. Być może będzie to coś związanego z Twoim wykształceniem? Usługi księgowe/porady dietetyczne/klub fitness/butik odzieżowy/cokolwiek innego oraz tworzenie rękodzieła spokojnie możesz prowadzić pod jedną firmą ;-)



Mamy nadzieję, że dzisiejszy artykuł troszkę przybliżył Ci tematykę pracy zarobkowej w obszarze scrapbookingu i cardmakingu. Nie wiemy, czy potrafisz już teraz odpowiedzieć sobie na pytanie: czy da się zarobić na rękodziele? Ale wierzymy, że nasze uwagi pomogą Ci trochę w oszacowaniu możliwości i podjęciu właściwej decyzji. A jeśli spodobał Ci się nasz tekst, zachęcamy do dołączenia do Obserwatorów bloga. Możesz też polubić nasz profil na Facebooku. Dzięki!


3 lutego 2018

Jak oprawić zdjęcia z rodzinnej sesji?

Witajcie!

Wiele osób marzy o profesjonalnej, rodzinnej sesji plenerowej. My też marzyliśmy! I czekaliśmy na to całe 20 miesięcy, ale naprawdę było warto. Wspomnienia zamknięte w pięknej fotografii to coś, czego nie odbierze nam upływający szybko czas czy ulotna pamięć...

Pogoda była łaskawa, sesja została zrealizowana ostatniego dnia grudnia 2017 roku - to był jeden, jedyny dzień, w którym w pobliskim parku wszystko pokryte było cieniutką warstewką bielutkiego puchu, a dodatkowo przez chmury pięknie przebijało się zimowe słoneczko. No i nie było zbyt zimno, temperatura utrzymywała się w okolicach zera. Idealne warunki dla szybkiej, rodzinnej sesji. Tak, pomimo, że sesja trwała tylko godzinę - bo nasz mały model troszkę się buntował - nasza wspaniała koleżanka i utalentowany fotograf Aneta Skoczewska przekazała nam później aż 54 piękne, zimowe fotografie! Do dziś nie możemy nacieszyć oczu tymi zdjęciami... :-)

Później pojawiło się pytanie: jak oprawić zdjęcia z rodzinnej sesji? Zdecydowaną większość fotek postanowiliśmy umieścić w albumie typu bazyl - póki co album ten istnieje tylko w naszych planach, głównie ze względu na brak czasu na realizację pomysłu. Kilka ulubionych zdjęć chcielibyśmy jednak mieć zawsze na widoku. Taki nasz absolutny numer 1 zawiśnie w przedpokoju oprawiony w przestrzenną ramkę na podobraziu. Ale do sypialni wybraliśmy inne rozwiązanie. W pracowni Papierowych Podarunków tak dawno nie powstał żaden tradycyjny scrap, że trzeba było to zmienić! W jedną noc pozwoliliśmy sobie na troszeczkę zapomnienia, wstrzymaliśmy realizację zamówień, nie myśleliśmy o tych wszystkich czekających na nas obowiązkach domowych, zignorowaliśmy głos rozsądku, że rano będziemy niewyspani i tak powstała niniejsza praca :-)


Sesja powstała w zimowych okolicznościach i - choć zupełnie nie widać tego na tym zdjęciu - była totalnym szaleństwem. Uciekający i śmiejący się przy tym w głos 20-miesięczny maluch z pewnością nie ułatwiał pracy Anecie :D Nie wiemy, czy taka interpretacja tematu jest dopuszczalna, ale co nam zaszkodzi spróbować - layout z wykorzystaniem cudnych zwierzaczków zgłaszamy na wyzwanie w Digital Paper: Zimowe szaleństwa


Myślą przewodnią przy tworzeniu tej pracy było jednak aktualne, lutowe wyzwanie na blogu More Than Words. Wytyczne wyzwania to inspiracja słowem "forever" oraz użycie minimum jednego serca. U nas słowo "forever" występuje w journalingu, ale jest też zawarte w całym wydźwięku zdjęcia oraz projektu: jesteśmy rodziną, zawsze nią będziemy i zawsze będziemy się kochać. Serca na pracy są aż cztery, ciekawe, czy je wszystkie znajdziecie? :)



The keynote to creating this work, however, was the current, February challenge at the More Than Words blog. The challenge theme is: be inspired by the word "forever" and the use of at least one heart. I used word "forever" in journaling, but it is also included in the whole overtone of the photo and the project: we are a family, we will always be a family and we will always love each other. There are four hearts at work, I wonder if you can find them all? :)






Pojawia się jeszcze pytanie: co z takim scrapem można później zrobić? Przecież to "tylko" kawałek papieru, obciążony dodatkami... Nasz jest przyklejony na gruby, sztywny karton, więc się nie wygina. Można go teraz podkleić na mocnej dwustronnej taśmie klejącej i przymocować w dowolnym miejscu, albo kupić przestrzenną białą ramkę z szybką, na tyle głęboką, by pomieściła pracę z wystającymi ozdobami. Takie ramki są do nabycia na przykład w sklepie IKEA. Dylemat: jak oprawić zdjęcia z rodzinnej sesji? wydaje się być rozwiązany. My podzielimy fotki na kilka grup i część wyląduje w ręcznie robionym albumie, a część na ścianach w formie przestrzennych ramek różnego rodzaju. Lubimy takie sentymentalne dekoracje! A Wy? :-)


Pozdrawiamy serdecznie,
Papierowe Podarunki


16 stycznia 2018

Ręcznie robiona ramka dla babci i dziadka

Witajcie!!

U nas nadal na tapecie prezenty na Dzień Babci i Dzień Dziadka :D Trochę się tego nazbierało ;-)

Tym razem prezentujemy ramkę A4. Wyjęliśmy z niej szybkę, dzięki czemu można było poszaleć z przestrzenną kompozycją, zwłaszcza z dużymi papierowymi kwiatami, które uwielbiamy!

Ramka w kolorystyce błękitno-turkusowej z odrobią bieli :) W narożnych kwadratach znalazły się później zdjęcia wnuków, ale już niestety nie było czasu na zrobienie nowych zdjęć. 

W centralnej części kompozycji znajduje się wiersz, ułożony specjalnie na tę okazję! Zamawiająca podała szczegóły z relacji babcia-wnuki i dziadek-wnuki, a my stworzyliśmy na tej podstawie rymowane życzenia :D





Ramkę zgłaszamy na dwa wyzwania:

Artimeno, gdzie właśnie kończy się wyzwanie Coś dla Babci, coś dla Dziadka



oraz w Zielonych Kotach, gdzie trwa wyzwanie na pracę z sercem. Serduszka ze sklejki zagościły po obu stronach tekstu :)


Serdecznie pozdrawiamy,
Papierowe Podarunki



9 stycznia 2018

Kartka na Dzień Babci i Dziadka

Witajcie!

Trochę nas tu mało, ale to dlatego, że nijak nie da się wydłużyć doby... 
Przygotowania do Dnia Babci i Dziadka ruszyły pełną parą :) I mamy już faworyta wśród wzorów kartek na tę okazję - wiele osób pyta nas właśnie o ten wzór. Co ciekawe, każdy wybiera inną kolorystykę, a kartka ma w sobie coś takiego, że właśnie w zależności od doboru kolorów, za każdym razem wygląda trochę inaczej :-)

Pełna pastelowego różu propozycja to kartka od Młodej (prawie 2-letniej) Damy dla Pradziadków. Bo przecież Pradziadkowie również zasłużyli na świętowanie Dnia Babci i Dziadka! :-) Dość gadania, przejdźmy do zdjęć :)







Ponieważ kartka jest jednoznacznie przeznaczona dla Dziadków (mamy nadzieję, że Pradziadkowie zostaną do tego grona zaliczeni), kartka leci na wyzwanie w Artimeno:


W sklepie możecie nabyć m.in. papiery Lemoncraft użyte w tej kartce
oraz piękny ażurowy wykrojnik Marianne Design :)

A ze względu na to, iż element ażurowy stanowi główną część pracy, kartkę zgłaszamy również na wyzwanie w Kartkowe ABC:


Serdeczne pozdrowienia przesyłamy!
I... czas wracać do pracy, bo święto Dziadków już za niedługo, a jeszcze sporo projektów
czeka na realizację :D

Papierowe Podarunki



4 stycznia 2018

Pomysły na prezent na Dzień Babci i Dziadka

Witajcie!

Dzień Babci i Dziadka coraz bliżej i coraz więcej osób zastanawia się, co można podarować ukochanym dziadkom :) Kartka i czekolada to zawsze trafiony upominek, ale niektórzy chcieliby podarować coś bardziej oryginalnego. Oto kilka naszych podpowiedzi :-) Ceny podane poniżej! :)


1. Ramka foto na zdjęcie 10x15 cm - ramka może być na zdjęcie/ze zdjęciem lub z jakimś inspirującym cytatem, albo z życzeniami :) Na kolażu akurat ramka komunijna, ale oczywiście dla babci lub dziadka wykonamy coś zupełnie w inne stylistyce ;-) można dodać więcej ozdób: kwiatów, motyli, wstążek, perełek. Dowolna kolorystyka ramki i ozdób. Ramka jest drewniana, na przykładowym zdjęciu przemalowana na biało farbą akrylową. CENA: 35 zł/szt.

2. Ramka trójdzielna, baza wykonana ze sztywnego kartonu, oklejonego papierami do scrapbookingu. Można dodać 1, 2 lub 3 zdjęcia, a ewentualne wolne skrzydełka uzupełnić tekstami i/lub dekoracjami. Kolorystyka do wyboru, ramka może być nieco bardziej strojna niż na załączonym zdjęciu. CENA: 35 zł/szt.

3. Ramka na podobraziu/obrazek przestrzenny ze zdjęciem (i/lub tekstem) - dowolna kolorystyka, sporo ozdób). CENA: w zależności od rozmiaru ramki od 120 do 200 zł (max. wymiary ramki w tej cenie to A4, większe wyceniamy indywidualnie)

4. Ramka A4 z tworzywa, orientacja pionowa, do powieszenia lub postawienia: można stworzyć płaską (ale efektowną! :P) kompozycję za szybką, np. ze zdjęciem wnuka, albo jakimś wierszem dla dziadków, a można wyjąć szybkę i pokusić się o bardziej przestrzenną kompozycję :) UWAGA: w chwili obecnej dostępne tylko białe ramki. CENA: 60 zł/szt.

Jeśli jeszcze nie macie prezentów dla ukochanych babć i dziadków, serdecznie zachęcamy do składania zamówień. Pracy mamy już sporo, ale jak trzeba, to zarwiemy kilka nocek, by uszczęśliwić Waszych Bliskich :)

Jeśli chcecie coś zamówić, albo o coś dopytać, piszcie śmiało na: papierowepodarunki@gmail.com

***
Nie będziemy tacy ;-) i jeśli ktoś nie chce podarować rękodzieła, to również Wam troszkę podpowiemy :) Poniżej lista sprawdzonych upominków dla babci i dziadka :-)

POMYSŁ NA PREZENT DLA BABCI:

- zestaw porcelanowy filiżanka + spodeczek
- termofor w "sweterkowym" pokrowcu
- poduszka dekoracyjna
- ulubione perfumy
- nalewka babuni ;-)

POMYSŁ NA PREZENT DLA DZIADKA:

- etui na okulary
- krawat
- ulubione perfumy
- kubek
- dobry alkohol

POMYSŁ NA PREZENT DLA BABCI I DZIADKA:

- bilety do kina lub teatru
- zestaw śniadaniowy (zwykle składa się z dwóch talerzyków, kubków, kieliszków na jajka)
- kosz prezentowy z ulubionymi smakołykami

A może macie inne sprawdzone podarunki dla ukochanych dziadków? :)