Osobiście uważam, że Tusia jest szalona i niemożliwa ;-)
Ale cieszę się, że będzie w sieci miejsce, w którym spokojnie można zaopatrzyć się we wszystkie media, nie wkurzając się, że akurat takiej mgiełki, czy takiego tuszu brakło w asortymencie :) I może wreszcie łatwiej będzie upolować białą farbę akrylową i gesso? Bo z tym zawsze były problemy ;P
Nowy sklep nazywa się Mixed Media Place i można się do niego przenieść klikając w poniższy baner:
A każdy, kto pośle informację dalej, może wziąć udział w losowaniu zabójczo imponującej nagrody w candy! Ja próbuję, a Wy? ;-)
19 stycznia 2013
18 stycznia 2013
Zimowe LOve :)
Dziś przychodzę tutaj ze scrapem, który wykonałam na zimowy konkurs na portalu Scrapujące Polki: ZIMOWE 30 X 30
Moje LO ma typowo zimowe, mroźne kolory (szarość, fiolet, błękit i - oczywiście - biel), oprócz tego mamy tu typowe mroźne motywy: śnieżynki, oszronione srebrnym brokatem gałązki i zmrożone kwiaty, zimowe fotki... :)
Wygląda to tak:
A tu zbliżenie na zimową kompozycję roślinną z użyciem srebrnego brokatu w kleju:
A skoro jest brokat, to chyba mogę zgłosić pracę na wyzwanie Na Strychu:
Na dziś to już wszystko :-) Życzę miłego dnia! i serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :*
Moje LO ma typowo zimowe, mroźne kolory (szarość, fiolet, błękit i - oczywiście - biel), oprócz tego mamy tu typowe mroźne motywy: śnieżynki, oszronione srebrnym brokatem gałązki i zmrożone kwiaty, zimowe fotki... :)
Wygląda to tak:
A tu zbliżenie na zimową kompozycję roślinną z użyciem srebrnego brokatu w kleju:
A skoro jest brokat, to chyba mogę zgłosić pracę na wyzwanie Na Strychu:
Na dziś to już wszystko :-) Życzę miłego dnia! i serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze :*
13 stycznia 2013
Miłosny album rocznicowy
Witam Was wszystkich bardzo serdecznie!
Mój powrót do scrapowania to od razu przysłowiowy skok na głęboką wodę! ;-) Miałam za zadanie wykonać album na 5 rocznicę związku K. i P. Nad tym albumem pracowało mi się ciężko z kilku względów:
1) po dłuższej przerwie bez scrapowania od razu musiałam zająć się tak dużą formą (dużo stron, format A4)
2) najpierw nie miałam kiedy robić tego albumu, a pod koniec czas mnie już gonił
3) otrzymałam zdjęcia, ponumerowane według kolejności, w jakiej miałam je wklejać do albumu, sąsiadujące z sobą fotki miały czasem zupełnie inny klimat i ciężko było mi połączyć dwie sąsiednie strony. Poza tym zdjęcia były kolorowe, w różnych formatach i bardzo różnej jakości, co dodatkowo utrudniało pracę
4) dostałam wytyczną, że na każdej stronie ma się znaleźć miejsce na wpisanie krótkiej informacji odnośnie zdjęcia. Czasem zupełnie nie pasowało mi to do kompozycji strony, ale jak mus to mus ;-)
5) pierwszy raz robiłam dla kogoś inny album niż o tematyce dziecięcej. Dotąd wszelkie miłosne albumy robiłam na własne potrzeby, z własnymi zdjęciami :P
Niemniej jednak z efektu końcowego jestem zadowolona i mam nadzieję, że nowi właściciele albumu też będą zadowoleni! :-)
Wszystkie strony po kolei:
Totalny mix papierów i dodatków ;-) Kolory dobierałam do kolorów występujących na zdjęciach ;-)
Wytrwałym dziękuję za dobrnięcie do końca notki :*
A teraz czeka mnie robienie zaproszeń ślubnych dla koleżanki oraz naszej Księgi Gości... :)
Mój powrót do scrapowania to od razu przysłowiowy skok na głęboką wodę! ;-) Miałam za zadanie wykonać album na 5 rocznicę związku K. i P. Nad tym albumem pracowało mi się ciężko z kilku względów:
1) po dłuższej przerwie bez scrapowania od razu musiałam zająć się tak dużą formą (dużo stron, format A4)
2) najpierw nie miałam kiedy robić tego albumu, a pod koniec czas mnie już gonił
3) otrzymałam zdjęcia, ponumerowane według kolejności, w jakiej miałam je wklejać do albumu, sąsiadujące z sobą fotki miały czasem zupełnie inny klimat i ciężko było mi połączyć dwie sąsiednie strony. Poza tym zdjęcia były kolorowe, w różnych formatach i bardzo różnej jakości, co dodatkowo utrudniało pracę
4) dostałam wytyczną, że na każdej stronie ma się znaleźć miejsce na wpisanie krótkiej informacji odnośnie zdjęcia. Czasem zupełnie nie pasowało mi to do kompozycji strony, ale jak mus to mus ;-)
5) pierwszy raz robiłam dla kogoś inny album niż o tematyce dziecięcej. Dotąd wszelkie miłosne albumy robiłam na własne potrzeby, z własnymi zdjęciami :P
Niemniej jednak z efektu końcowego jestem zadowolona i mam nadzieję, że nowi właściciele albumu też będą zadowoleni! :-)
Wszystkie strony po kolei:
Totalny mix papierów i dodatków ;-) Kolory dobierałam do kolorów występujących na zdjęciach ;-)
Wytrwałym dziękuję za dobrnięcie do końca notki :*
A teraz czeka mnie robienie zaproszeń ślubnych dla koleżanki oraz naszej Księgi Gości... :)
7 stycznia 2013
Kalendarz i candy!
Witajcie :-) Dziś wreszcie mogę pokazać pracę zrobioną na najświeższe wyzwanie Scrapgangu: uskrzydlony kalendarz, które zaproponowała nam Szara :) Praca nad nim mnie uskrzydliła - po długiej przerwie zasiadłam do scrapowania i było wspaniale! :)
Kalendarz książkowy z płócienną beżową okładką ozdobiłam ścinkami jasnych papierów i papierową taśmą w motyle, a centralną część kalendarzowej okładki stanowi drewniany motyl Primy, lekko potraktowany na brzegach perfect pearls w kolorze zielonego jabłuszka ;-) Skromnie i dość płasko, ale...to przecież organizer do torebki ;-)
Zachęcam Was do udziału w wyzwaniu, to świetna motywacja, by ozdobić swój kalendarz! :)
A przy okazji zapraszam do zapisywania się na nasze Scrapgangowe candy! Jest o co powalczyć, wartość nagrody to ponad 250 zł! Szczegóły TUTAJ :)
Kalendarz książkowy z płócienną beżową okładką ozdobiłam ścinkami jasnych papierów i papierową taśmą w motyle, a centralną część kalendarzowej okładki stanowi drewniany motyl Primy, lekko potraktowany na brzegach perfect pearls w kolorze zielonego jabłuszka ;-) Skromnie i dość płasko, ale...to przecież organizer do torebki ;-)
Zachęcam Was do udziału w wyzwaniu, to świetna motywacja, by ozdobić swój kalendarz! :)
A przy okazji zapraszam do zapisywania się na nasze Scrapgangowe candy! Jest o co powalczyć, wartość nagrody to ponad 250 zł! Szczegóły TUTAJ :)
29 grudnia 2012
Światełko w tunelu
Witam Was bardzo serdecznie!
Jest szansa, że od Nowego Roku wrócę na dobre - i do scrapowania, i do blogowania. Powodem mojej nieobecności są:
- praca na cały etat, z 5-godzinnym dojazdem każdego dnia,
- kontrakt z czasopismem na napisanie dwóch (długich!) artykułów
- dodatkowe zlecenie - do napisania 40 artykułów
- współpraca z pewnym sklepem internetowym (pisanie tekstów o produktach)
- album na 5 rocznicę pewnej pary
- zaproszenia ślubne dla pewnej przesympatycznej pary
- przygotowania do ślubu i wesela
Także - jak widać - mam co robić... Niestety, przez spełnianie marzeń dotyczących pracy zawodowej, totalnie zabrakło mi czasu na cokolwiek. Wychodzę z domu o 5:30, wracam o 18:30 lub o 19:00, jem obiadokolację i siadam nad dodatkowymi zleceniami...
Jednak jest szansa, że od stycznia będę mogła pracować zdalnie, dzięki czemu zaoszczędzę te 5 godzin, które teraz tracę na dojazdy. Mam nadzieję, że szybko odkopię się z zaległości i powrócę do takiego trybu życia, który lubię najbardziej, czyli: najpierw praca, a później czas na zasłużone przyjemności! ;)
Na w miarę systematyczne scrapowanie i prowadzenie bloga trzeba jeszcze troszkę zaczekać, potrzebuję kilka tygodni na zorganizowanie się i ogarnięcie wszystkiego. Ale postaram się od czasu do czasu już coś tu wrzucać, żeby powoli wymieść kurz i pozrywać pajęczyny ;-) Dziś kartka na roczek dla małego Kacperka - miała mieć formę easel card i być bardzo kolorowa :-)
Jest szansa, że od Nowego Roku wrócę na dobre - i do scrapowania, i do blogowania. Powodem mojej nieobecności są:
- praca na cały etat, z 5-godzinnym dojazdem każdego dnia,
- kontrakt z czasopismem na napisanie dwóch (długich!) artykułów
- dodatkowe zlecenie - do napisania 40 artykułów
- współpraca z pewnym sklepem internetowym (pisanie tekstów o produktach)
- album na 5 rocznicę pewnej pary
- zaproszenia ślubne dla pewnej przesympatycznej pary
- przygotowania do ślubu i wesela
Także - jak widać - mam co robić... Niestety, przez spełnianie marzeń dotyczących pracy zawodowej, totalnie zabrakło mi czasu na cokolwiek. Wychodzę z domu o 5:30, wracam o 18:30 lub o 19:00, jem obiadokolację i siadam nad dodatkowymi zleceniami...
Jednak jest szansa, że od stycznia będę mogła pracować zdalnie, dzięki czemu zaoszczędzę te 5 godzin, które teraz tracę na dojazdy. Mam nadzieję, że szybko odkopię się z zaległości i powrócę do takiego trybu życia, który lubię najbardziej, czyli: najpierw praca, a później czas na zasłużone przyjemności! ;)
Na w miarę systematyczne scrapowanie i prowadzenie bloga trzeba jeszcze troszkę zaczekać, potrzebuję kilka tygodni na zorganizowanie się i ogarnięcie wszystkiego. Ale postaram się od czasu do czasu już coś tu wrzucać, żeby powoli wymieść kurz i pozrywać pajęczyny ;-) Dziś kartka na roczek dla małego Kacperka - miała mieć formę easel card i być bardzo kolorowa :-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

