Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

10 listopada 2025

Kartka urodzinowa dla chłopca - papier scrapbooking z kosmosem

Gdy chcesz stworzyć pracę scrapbooking w nietypowym stylu lub tematyce, warto rozejrzeć się za papierami i wycinankami do samodzielnego wydruku. Taki zestaw z powodzeniem wydrukujesz na domowej drukarce atramentowej, jeśli wybierzesz odpowiedni papier wizytówkowy oraz zadbasz o właściwe ustawienia wydruku, ze szczególnym naciskiem na wysoką jakość. W ROOM OF CRAFTS znajdziesz kolekcje scrapbooking w formacie A4, co znacznie ułatwia samodzielne drukowanie. Ja wykorzystałam dziecięcą kolekcję z kosmosem, by stworzyć kartkę dla chłopca na 5 urodziny. Zachęcam do przeczytania tekstu, w którym opowiadam, jak wydrukowałam papiery scrapbooking A4 oraz pokazuję wykonaną z nich kosmiczną kartkę urodzinową w formacie A5.


Gdzie kupię papiery do scrapbookingu z motywem kosmosu? - takie pytanie zadałabym sobie jeszcze całkiem niedawno, zamierzając zrobić kartkę dla małego wielbiciela planet, gwiazd i statków kosmicznych. Ale kupowanie kolekcji scrapbooking z myślą o jednym, konkretnym i specyficznym projekcie, budzi pewne wątpliwości - zwłaszcza, gdy ma to być stosunkowo nieduży projekt, jak np. pojedyncza kartka urodzinowa dla dziecka. Bo co zrobić z resztą papierów z zestawu? Jak wykorzystać wycinanki, które do niczego innego nie pasują...? Rozwiązaniem były dla mnie dotychczas obrazki do samodzielnego wydruku. Brałam uniwersalne papiery do scrapbookingu, najczęściej te od Lemoncraft, i dokładałam obrazki tematyczne, tworząc rękodzieło unikatowe i idealnie dopasowane do mojej wizji. Zdarza się jednak, że uniwersalne papiery nie wystarczają... Przydałyby się takie, które będą super dopasowane do obrazków: tematem, paletą barw, stylistyką. W mojej głowie od czasu do czasu pojawiała się myśl, by spróbować sięgnąć po cyfrowe papiery scrapbooking do samodzielnego wydruku. Myśl tę jednak bardzo szybko gasiło zdanie: przecież moja drukarka sobie z tym nie poradzi. Przecież jakość wydruku nie będzie wystarczająca, a klasyczny format scrapowego papieru 30x30 w ogóle nie wchodzi w grę. Rezygnowałam, zanim w ogóle spróbowałam. I właśnie dziś przekonałam się, że to był ogromny błąd...!


Jak wydrukować cyfrowe papiery scrapbooking na domowej drukarce atramentowej

Okazuje się, że najważniejsze są prawidłowe ustawienia drukarki. Gdy po raz pierwszy wydrukowałam obrazki z zestawu Little Astronaut od Room of crafts, bardzo różniły się od tego, co widziałam na ekranie - zwłaszcza kolorami. Na smartfonie widziałam żywe, radosne kolory, mocne kontrasty i zdecydowane krawędzie. Na wydruku...szarobure twarze, mdłe odcienie i rozmytą całość. Wszystko dlatego, że... nie chciało mi się włączać komputera, a aplikacja do wydruku plików prosto z telefonu ma ograniczone funkcje i np. można drukować tylko z domyślnymi ustawieniami drukarki. A moja drukarka ma domyślnie ustawioną "normalną" jakość wydruku. 

Nie poddałam się - na szczęście - tak łatwo i jednak odpaliłam laptop. Wydrukowałam ponownie wszystkie trzy arkusze z elementami do wycinania, tyle, że w opcjach zaznaczyłam "druk wysokiej jakości". I stała się magia! Wydruki wyszły rewelacyjne, pełne nasyconych barw i trójwymiarowości. Aż dziw, że to tylko drukarka atramentowa

Zachęcona efektami, spróbowałam z arkuszem cyfrowego papieru scrapowego. Room of crafts udostępnia pliki dostosowane do wygodnego, powszechnego w użyciu formatu A4, więc nie musiałam ani martwić się o skalę wydruku, ani kombinować z rozmiarem papieru - po prostu włożyłam do drukarki te same arkusze papieru wizytówkowego, co zawsze, a reszta zrobiła się sama. Oczywiście, musiałam znów ustawić wysoką jakość wydruku i chwilę cierpliwie zaczekać, ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Gdyby nie delikatna biała obramówka wokół wzoru, byłabym gotowa uznać, że arkusz pochodzi z drukarni i jest tradycyjnym papierem scrapookingowym!

Krótko podsumowując przeboje z drukowaniem, cyfrowe kolekcje papierów do scrapbookingu z powodzeniem można wydrukować w domowych warunkach, jeśli spełni się tych kilka wymogów:

  • nabyta kolekcja powinna posiadać arkusze dostosowane do wydruku w formacie A4;
  • papier do druku powinien być odpowiednio dobrany: ważna jest jego gramatura, odcień, tekstura i jakość. Ja używam białego, gładkiego papieru o gramaturze 246g i moja drukarka świetnie sobie z nim radzi, a papier jest odpowiednio sztywny oraz umożliwia uzyskanie stosunkowo matowego wydruku;
  • w przypadku drukarki atramentowej, tusze muszą być dobrej jakości (najlepiej oryginalne), drukarka musi być w stałym użyciu (mieć wyczyszczone, niezaschnięte głowice), a jakość wydruku powinna być w ustawieniach zadeklarowana na możliwie najwyższą (funkcja ta zwykle nazywa się wysoka jakość druku lub druk jakości fotograficznej).


Papier scrapbooking z kosmosem - gdzie znaleźć i co wybrać?


Cyfrowe kolekcje papierów do scrapbookingu dają nam sporo możliwości, a na pewno dużo więcej niż papiery tradycyjne. Nic dziwnego, tutaj twórca nie musi martwić się aż tak o popyt na niszową tematykę, ponieważ nie potrzebuje wkładu finansowego na wydruk zapasu papierów, ani miejsca magazynowego do przechowywania fizycznych arkuszy. Dlatego dużo łatwiej jest znaleźć papier scrapbooking z kosmosem do samodzielnego wydruku, niż gotowe, wydrukowane arkusze z motywem Drogi Mlecznej czy grafiką startującej rakiety. 

Ja potrzebowałam czegoś, co można zastosować w kartce dla 5-latka, więc nie mogło być ani zbyt poważnie i realistycznie, ani zbyt nudno. Celowałam w papiery i dodatki do druku, pełne uroczych kosmitów, gwiazdek, bajkowych planet... Wszystko to - a nawet jeszcze więcej - dała mi kolekcja LITTLE ASTRONAUT od Room of crafts. Piękne granaty i błękity, zestawione w nieoczywisty sposób z kolorem pomarańczowym to świetny motor napędowy dla mojej weny. Do tego lubiane przeze mnie wzory, które chętnie wykorzystuję w pracach dziecięcych, zwłaszcza chłopięcych: krata, kropki, gwiazdki. No i wisienka na torcie tej kolekcji, czyli zachwycające grafiki do wycinania: słodkie kotki i pieski, śliczne chłopięce buzie, urodzinowe cyferki, szybkie rakiety i uśmiechnięte planety... czego chcieć więcej?




Kartka urodzinowa dla chłopca - kartka z motywem kosmosu



Jestem osobą, która uwielbia dodatki kreatywne. Tworzenie prac bez wielu dodatków jest dla mnie męczące i trudne. Nad pracą, która nie ma mnóstwa warstw i jeszcze więcej detali, siedzę zwykle o wiele dłużej, niż nad bogato zdobioną kompozycją. A tutaj - całkowite zaskoczenie. Kartka składa się WYŁĄCZNIE z wydrukowanych elementów - papierów na tło i ramkę oraz elementów do wycinania. No, nie licząc napisu z wykrojnika i życzeń z arkusza z napisami. 




Całość złożyłam błyskawicznie, najwięcej czasu zajęło mi podklejanie elementów beermatą, żeby uzyskać przestrzenność projektu. I nic bym tu już nie dodawała, niczego mi tu nie brakuje - kartka dla mojego pięciolatka jest kompletna i idealna :-)


Mój 5-latek jest zachwycony efektem planet "wychodzących" z kartki i rakiety lecącej na pierwszym planie!




Papier scrapbooking z kosmosem - pomysły na kosmiczne rękodzieło


Kolekcja Little Astronaut Room of crafts wyzwoliła we mnie ogromne pokłady kreatywności, które od kilku miesięcy leżały uśpione, gdzieś na dnie mojej duszy. Patrzę na te arkusze i widzę o wiele więcej niż materiał do dziecięcych kartek urodzinowych. Dekoracja tortów, babeczek i innych słodkości, bannery i girlandy do udekorowania pokoju malucha, ramka na zdjęcie z fotką bobasa - to pomysły, które pojawiają się w mojej głowie, ale nadal orbitują wokół tematyki dziecięcej. 

Głęboki granat i motyw gwiazdek postrzegam również jako świetny początek do stworzenia pamiątki handmade z okazji 18 urodzin, i to zarówno dla dziewczyny, jak i chłopaka. Kolejne pomysły to wieczór panieński, kartka dla wschodzącej gwiazdy rocka, albumik dla wielbiciela astrologii, kartka na Dzień Nauczyciela dla geografa... Neutralne, pomarańczowe arkusze w groszki i kratę to z kolei świetne papiery scrapbooking do wszelakich prac, od dziecięcych, przez urodzinowe, na ślubnych kończąc. Na pewno za jakiś czas zrealizuję choć część tych wszystkich pomysłów :-)

***

Artykuł powstał w ramach współpracy z marką ROOM OF CRAFTS, jednak zawiera wyłącznie moje subiektywne, niezależne opinie i spostrzeżenia. Chcesz wiedzieć więcej? Śmiało pytaj w komentarzu!

24 lutego 2018

Jeszcze rękodzieło czy już taśmowa produkcja? Sprawdź, czy powinieneś nazywać siebie rękodzielnikiem!

Pora na kolejny artykuł, a temat poruszamy dziś dość kontrowersyjny. Rękodzieło bez wątpienia staje się coraz popularniejsze, tak wśród nabywców, jak i wśród sprzedających. Chcielibyśmy pochylić się nad problemem, jakim jest nadużywanie określenia "rękodzieło" w stosunku do wielu dostępnych na rynku wyrobów. Zastanowimy się, gdzie leży granica pomiędzy wyrobem ręcznie robionym a produkowanym masowo. Oczywiście, całość przedstawimy w oparciu o wyroby papiernicze, bo tę sekcję najlepiej znamy i tylko tu czujemy się kompetentni oceniać stopień ręcznego wykonania prac. No to do dzieła!

Co sprawia, że wyrób możemy nazywać rękodziełem?


W naszym subiektywnym postrzeganiu rękodzieła chodzi w tym wszystkim o to, by pozyskać produkt unikatowy, wyjątkowy i... niedoskonały. Niedoskonałość nie jest tu jednak cechą negatywną wyrobu, bo to właśnie ten o milimetr przesunięty papier, czy nie do końca idealnie zawiązana kokardka świadczą o tym, że dana praca została wykonana za pomocą ludzkich rąk. Od razu musimy podkreślić, że wśród rękodzielników istnieją, oczywiście, osoby, które z milimetrową dokładnością i zadziwiającą precyzją potrafią powielać swoje wzory, co widać np. w ręcznie robionych zaproszeniach, ale umówmy się - większość z nas pozwala sobie na niewielki margines niedoskonałości, taki, który może być nawet niedostrzegalny dla przeciętnego odbiorcy.

Co jeszcze sprawia, że daną kartkę, album, zaproszenie, ramkę czy inny papierowy wyrób nazywamy rękodziełem? To pozornie proste - rękodzieło to coś, co zostało wykonane ręcznie, a więc wszelkie samodzielne wycinane z papieru elementy, wymierzone linijką i wycięte nożyczkami bazy, przyciemnione tuszem brzegi papieru powinny być zaliczane jak najbardziej do prac ręcznych. ALE... bardziej zaawansowani rękodzielnicy wiedzą o istnieniu wielu ułatwiających pracę narzędzi i często tych narzędzi używają. Czy piękna, koronkowa ramka z papieru, która została wykonana przy użyciu gotowego wykrojnika to jeszcze rękodzieło? Czy kupiona gotowa papierowa różyczka, którą tylko przykleiliśmy na kartkę to nadal rękodzieło? Dla nas tak. Bo nie chodzi o to, by w ogóle nie wspierać swojej pracy rąk dostępnymi na rynku specjalistycznymi narzędziami, półproduktami i materiałami kreatywnymi. Nawet mając takie zaopatrzenie, można wykonać coś ręcznie. Coś unikatowego i wyjątkowego. Trzeba mieć przecież pomysł i jakiś zmysł artystyczny, by te wszystkie gotowe elementy poskładać w jakąś sensowną i miłą dla oka całość. Posklejać wszystko tak, by nie ubrudzić klejem poszczególnych elementów, zabarwić farbą tekturkę tak, by nie powstały nieestetyczne zacieki i zestawić papierowe kwiaty w taki sposób, by uzyskać harmonijny bukiet, idealnie dopasowany do reszty kompozycji... Poza tym, powiedzmy sobie szczerze: gotowy stemplowany obrazek może zostać pokolorowany zupełnie inaczej przez dwie różne osoby. A trzecia osoba to go nawet kolorować nie musi, bo wybierze technikę paper piecing, albo zostawi obrazek czarno-biały. 

Podsumowując, w naszej subiektywnej ocenie:

RĘKODZIEŁO = wytwór (niedoskonałej) pracy ludzkich rąk + oryginalny pomysł + unikatowość dzieła + technika wykonania

Co zatem NIE JEST rękodziełem?


I tu dochodzimy do sedna problemu. Wiele firm, niestety, podłapało, że słowo "rękodzieło" działa jak wabik na potencjalnego Klienta. Ludzie coraz częściej szukają czegoś unikatowego, wyjątkowego i pięknego. Nie chcą zadowalać się zaproszeniami ślubnymi wykonywanymi masowo, pragną czegoś spersonalizowanego i kreatywnego. To sprawia, że dziś rękodziełem nazywa się także prace w całości lub większości wykonane maszynowo, taśmowo. Przedsiębiorcy żyją w błędnym przekonaniu, że wystarczy samodzielnie dokleić kokardkę lub kryształek do kartki, by móc nazywać ją pracą handmade. A niewyedukowany w tym temacie odbiorca naprawdę wierzy, że kupuje piękne, unikatowe rękodzieło. 

Dla nas osobiście rękodziełem nie są: 

- przedmioty produkowane masowo, na szeroką skalę, bez wprowadzania istotnych i zauważalnych zmian w projekcie,
- drukowane zaproszenia ślubne, których główną część stanowi nadrukowany element graficzny,
- księgi gości w drewnianej oprawie, gdzie wzór na okładce został wypalony laserem,
- podziękowania dla gości, które powstały w wyniku seryjnej wycinki szablonu za pomocą plotera (samo złożenie i sklejenie gotowego szablonu nie jest dla nas rękodziełem),
- minimalistyczne kartki, w których użyto wyłącznie folderu do wytłaczania (tzw. zimnego embossingu) i drukowanego/stemplowanego napisu (wyjątek stanowią kartki w stylu clean & simple, które w swej prostocie zaskakują pomysłem, jednakże dotyczy to pojedynczych sztuk, a nie całej serii takich samych kartek),
- prace powielane według jednego prostego wzoru w kilku wersjach kolorystycznych (gdy autor nie posiada w swoich zbiorach większej liczby zróżnicowanych wzorów).

Niektóre z tych rzeczy ciężko wytłumaczyć opisowo, nie chcemy jednak prezentować tutaj zdjęć firm nadużywających pojęcia "rękodzieło", bo nie chcemy nikomu podpaść ;-) Nie twierdzimy, że wszystkie wymienione przez nas wyroby są złe, uważamy tylko, iż nie powinno się ich nazywać przedmiotami wykonywanymi ręcznie. Ta granica między rękodziełem a produkcją jest dość trudna do uchwycenia, zwłaszcza dla osób, które nigdy nie zagłębiały się w tematykę pracy twórczej. Trzeba też zaznaczyć, że wielu rękodzielników zajmuje się jednocześnie produkcją, zwłaszcza te osoby, które mają w ofercie zaproszenia i nie są na bakier z grafiką komputerową. Zmysł artystyczny i doświadczenie pozwalają Im na wykonywanie naprawdę wspaniałych zaproszeń ślubnych, komunijnych i innych, jednak tę część Ich działalności zdecydowanie wyodrębnilibyśmy jako oddzielną, "niehandmade" kategorię.


Jak nie dać się oszukać i kupić prawdziwe rękodzieło?


Oto część artykułu, przeznaczona dla osób kupujących, a nie sprzedających rękodzieło. Czy w tej specyficznej sytuacji rynkowej można samodzielnie odróżnić prawdziwe rękodzieło od tego udawanego? Można, ale jeśli nie zgłębiliśmy tematu ręcznie robionych kartek od wewnątrz, czasami może być trudno zweryfikować stopień rękodzielnictwa danej pracy. Dlaczego? Dlatego, że w każdej z wymienionych poniżej sytuacji można znaleźć wyjątki, zaprzeczające podanym zasadom. Piszemy o tym również dlatego, iż mamy świadomość, że poniższe twierdzenia mogą być dla niektórych rękodzielników krzywdzące. Nigdy nie oceniajmy twórczości danego rękodzielnika na podstawie jednego z poniższych twierdzeń, dopiero, gdy pasuje większość z nich, powinna nam się zapalić w głowie czerwona lampka ostrzegawcza.

Raczej nie kupujesz rękodzieła, jeśli:

- firma posiada kilka tysięcy fanów na Facebooku, ma ogromny przerób w setkach lub tysiącach sztuk miesięcznie - przy pracy ręcznej jest to wynik niemal niemożliwy do osiągnięcia, zwłaszcza w przypadku małych, jednoosobowych działalności;
- firma sprzedająca "rękodzieło" to większe przedsiębiorstwo, zatrudniające kilkanaście lub kilkadziesiąt osób;
- poza "ręcznie robionymi" kartkami okolicznościowymi firma ma bardzo bogaty asortyment, w skład którego mogą wchodzić np. artykuły biurowe, albo przedmioty, o których z góry wiadomo, że nie zostały wykonane ręcznie, tj. samoprzylepne etykiety na alkohol, poduszki z nadrukiem, koszulki  z nadrukiem itp.;
- ceny "ręcznie robionych" wyrobów są bardzo niskie, nawet jeśli kompozycja pracy jest dość bogata;
- nie masz możliwości ingerencji w ostateczny wygląd produktu, np. nie możesz zażądać zmiany motylka na kwiatek albo koloru danego elementu czy miejsca ulokowania napisu;
- możesz zamówić dużą liczbę identycznych kartek, albumów, notesów itp. (ten podpunkt nie dotyczy zaproszeń, zaproszenia prawie zawsze są tworzone w większej ilości);
- realizacja Twojego indywidualnego, personalizowanego zamówienia trwa bardzo krótko, nawet jeśli zamawiasz większą liczbę produktów (uważać należy zwłaszcza wtedy, gdy zwiększenie liczby produktów nie powoduje jednoczesnego wydłużenia terminu realizacji!).

Mamy świadomość, że nic tym tekstem nie zmienimy, ani w mentalności firm nadużywających wyrazu "rękodzieło" w promocji swoich produktów, ani w świadomości wielu potencjalnych Nabywców tego udawanego handmade, ale może choć kilka osób dotrze do tego artykułu i skorzysta z zawartych tu informacji, a to już będzie dużo :)