13 czerwca 2015

Jak wręczyć pieniądze? - kartka koperta

Witajcie!

Czy u Was też dziś taki upał? Lato pełną parą! :-) A ja siedzę w moim kąciku i kleję, kleję, kleję... :-) Dziś chcę Wam pokazać nieco inną kopertówkę, nie składaną, ale klejoną, w prostszej, ale równie eleganckiej i efektownej formie :-)

To idealny sposób, by wręczyć komuś prezent pieniężny, albo kartkę z życzeniami - bez konieczności martwienia się, że przez wypukłe ozdoby nie zmieści się w kopercie - przecież koperty w kopertę się nie pakuje! :-D



Podoba Wam się taka forma? :-)

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu!

Kasia

10 czerwca 2015

TOP 5 produktów scrapowych - maj 2015

Witajcie!

Nadszedł 8 (10 - małe opóźnienie :P) dzień kolejnego miesiąca, czas zatem na TOP 5 produktów scrapowych! Dziś przyjrzymy się, jakich materiałów najchętniej używałam w maju :-)

1. Maski - w których zakochałam się po II Śląskim Zlocie Scrapbookingowym. Dotychczas byłam posiadaczką dwóch masek: cegiełek układających się w mur oraz kwadracików tworzących mozaikę. Używałam ich raczej ze średnią częstotliwością. Fajne - i tyle. Odkąd na Zlocie nabyłam maski firmy Agateria, zakochałam się w tym cudownym wynalazku!! Póki co, wykorzystałam motyw delikatnych gałązek, dużych róż, geometrycznej przeplatanki (to już w czerwcu :P) i serduszek. Do wypróbowania została mi jeszcze jodełka i taka gęsta koronka. Na tę chwilę delikatne gałązeczki to mój absolutny numer 1 :-) ale uwielbiam wszystkie zakupione maski! Najbardziej lubię przez nie nakładać pastę strukturalną, ale nadają się także do użycia tuszu i pewnie do mgiełek też będą ok!



2. Pasta strukturalna - chciałam ją nabyć już od dawna, przeczuwałam, że to rewelacyjna rzecz! Nie jestem co prawda bardzo mediowa (jeszcze :P), ale coraz chętniej eksperymentuję z różnego rodzaju specyfikami, jak farby, tusze i inne tego typu rzeczy. Pasta strukturalna jest fajna, bo pozwala na precyzyjne odwzorowanie motywów z szablonu - nawet tych szczegółowych - a do tego nadaje pracy fajnej faktury, bo powstały wzór jest wypukły. Dość szybko schnie, da się podbarwić tuszem pigmentowym (efekt eksperymentów pokażę pod koniec czerwca), a jak się ją podgrzeje nagrzewnicą do embossingu, to wzór staje się taki bardziej "puchaty" :D Kupiłam jeden słoiczek Ayeedy i już żałuję, że nie zrobiłam większych zapasów...


3. Delikatne tekturki - tekturowe elementy, wykonane z tzw. beermaty, goszczą w moich pracach niemal od początku mojej scrapbookingowej przygody. Raz sięgam po nie częściej, raz rzadziej, ale zawsze gdzieś tam są ;-) W maju moimi ulubieńcami zdecydowanie były delikatne motywy roślinne, ornamentowe rameczki oraz subtelne zawijaski. Wspaniale uzupełniają kompozycję i nadają pracy lekkości oraz eleganckiego charakteru :-) Uwielbiam je delikatnie podbarwiać brązowym tuszem, albo zostawiam w stanie surowym - nie potrzebują specjalnej obróbki, by uszlachetnić projekt :D




4. Maszczone wstążeczki - używam tych z Lemoncraft i powiem tylko, że je uwielbiam! Zauważyłam, że mam na nie takie fazy, albo nie używam ich przez miesiąc wcale, albo dodaję do każdej możliwej pracy :-D Najczęściej sięgam po białą i różową, ale seledynowa i kraciasta też doczekają się swojej wielkiej chwili ;-) Uwielbiam te wstążki, bo bardzo pomagają w budowaniu warstw kompozycji, są też ciekawym, oryginalnym urozmaiceniem pracy. Eleganckie, a zarazem takie...urocze :-) I jakoś łatwiej je przykleić na klej introligatorski niż tradycyjne wstążki. Czasem też sama marszczę wstążki vintage - przykład na drugim z poniższych zdjęć:



5.  Delikatne metalowe elementy. Wiem, wiem, z pozoru metal i delikatność się wykluczają :P Ale tylko z pozoru! Posiadam sporo delikatnych listków, ażurkowych borderów i innych dodatków, które - pomimo tego, że wykonane są z metalu - dodają pracom lekkości. Używam ich w stanie surowym (mają piękny kolor starego złota, albo srebra), albo delikatnie rozjaśniam, przy użyciu białego gessa.Tylko spójrzcie, jaki fajny dają efekt!



To wszystko na dziś, dzięki za uwagę, a na kolejne TOP 5 produktów scrapowych zapraszam 8 lipca :-)

Kasia

9 czerwca 2015

DT Scrapgang - kartka ślubna

Witajcie!

Jestem zarobiona po pachy, a nawet po uszy! Dziś muszę skończyć jedno duże zlecenie, a w kolejce czeka 7 kartek i dwa albumy... Doba się kurczy... Więc dziś tak na szybko wrzucam kartkę, którą wykonałam na czerwcowy lift kartkowy w Scrapgangu :-) Tym razem liftujemy piękną, delikatną karteczkę, której autorką jest Alusiek7. Oto oryginał:


A to już moja wersja, z najnowszej kolekcji papierów Studio75:


ps. Ze względu na to, że w tym miesiącu 8 dzień przypadł w poniedziałek, a dzień wcześniej był Niedzielny Poradnik, wyjątkowo na TOP 5 produktów scrapowych zapraszam w środę, 10.06 :-)

7 czerwca 2015

Niedzielny Poradnik #7: ile kosztuje ręcznie robiony album?

Witajcie w kolejnym Niedzielnym Poradniku! 

Dziś pochylimy się nad problemem wyceny ręcznie robionych albumów. Bardzo często Klienci proszą mnie o podanie cennika. Cóż...nie stworzyłam póki co cennika moich prac, z jednego, prostego względu - każdy album jest inny i trudno ustalić dla moich prac jedną, konkretną cenę. Z kartkami sprawa wygląda zupełnie inaczej - wszystkie mają jeden z popularnych formatów i mogę użyć mało lub więcej ozdób. Ustaliłam 3 podstawowe ceny kartek zwykłych oraz cenę do każdego rodzaju kartek nietypowych i taki system się sprawdza. A dlaczego w przypadku albumów byłby to niewypał?

1. Ty podajesz cenę, ja proponuję rozwiązanie.

Ręcznie robiony album to bardzo często pomysł na prezent ślubny, czy na urodziny przyjaciółki. Zwykle, jeśli chodzi o prezenty, mamy jasno sprecyzowany budżet, jaki chcemy przeznaczyć na upominek. Nie chcę utrudniać Wam realizacji planów prezentowych ;-) Nie chcę, żeby było tak, że ktoś może na album przeznaczyć 80 zł, a ja powiem, że nic z tego, bo albumy robię np. za 120 zł... W związku z tym umożliwiam moim Klientom dostosowanie ceny albumu do posiadanego budżetu: oczywiście w granicach rozsądku. Jeśli Klient poda mniejszą kwotę (50-80 zł), proponuję album o mniejszych wymiarach, albo większy, ale za to z mniejszą ilością kart. Jeśli cena albumu może być wyższa, sugeruję bardziej skomplikowane formy, z większą liczbą kart, lub z dodatkowymi kieszonkami i skrytkami na zdjęcia. A jeśli komuś zależy na naprawdę wyjątkowym, ręcznie robionym albumie, a właściwie bardziej na kronice rodzinnej - bo w tym przypadku najczęściej są to albumy, zawierające zdjęcia z 20, czy 30 lat - sugeruję wykonanie projektu na bazie typu exclusive i/lub zrobienie do kompletu pudełka na przechowywanie albumu. Tak naprawdę od 50 zł wzwyż zawsze da się coś wykombinować :-)

2. Ja przedstawiam cenę, Ty próbujesz się targować.

Choć w przypadku rękodzieła, targowanie się jest naprawdę bardzo niemile widziane, wciąż zdarzają się Klienci, którzy za wszelką cenę chcą obniżyć koszt zakupu albumu. W takiej sytuacji staram się postąpić tak, by i wilk był syty, i owca cała. Jeśli np. mówię, że taki a taki album kosztuje 120 zł, a ktoś mi mówi, że ma tylko 100 zł, proponuję jedno z trzech rozwiązań:

a) mniejszą liczbę stron
b) mniejszy rozmiar albumu
c) mniejszą ilość dodatków

Zdarzały się osoby, którym wystarczyła bogato zdobiona, personalizowana okładka oraz wewnętrzne strony, oklejone ozdobnym papierem. Wiadomo, że taki album będzie kosztować mniej, niż wersja ze skomplikowanymi zdobieniami na każdej stronie wewnętrznej. Odgórnie narzucona cena albumu może spowodować, że Klient się zniechęci, bo ma w głowie projekt skromnego albumu, a ja podam cenę normalnej, zdobionej wersji ;-)

3. Cena regularna a pomysły "z sufitu".

Wyobraźmy sobie sytuację, w której album o wymiarach 20x20 cm z 10 kartami wewnętrznymi, kosztuje 150 zł. Taką cenę podaję Klientowi, a następnie dowiaduję się, że strony mają być oklejone papierami z motywami zwierzęcymi, powinny być tam też tekturki i naklejki, przedstawiające dzikie zwierzęta, a na ostatniej stronie ma być metalowa miniaturka strzelby myśliwskiej :P Takie nietypowe zamówienia, albumy stworzone pod konkretną pasję, czy zawód obdarowywanej osoby, zawsze będą nieco droższe od albumów tradycyjnych. Dlaczego? Dlatego, że nie posiadam takich wymyślnych materiałów i stworzenie nietypowego albumu wymaga ode mnie wyszukania w sklepach odpowiednich produktów i zamówienia ich. Wiąże się to nie tylko z koniecznością zakupu materiałów, ale także z kosztami wysyłki, a niestety, nie zawsze można wszystko zdobyć w jednym sklepie. Przy tego typu zamówieniach zwykle ustalam z Klientem, czego chciałabym użyć i przedstawiam listę zakupów, podając linki do sklepów oraz ceny, wraz z kosztami wysyłki. Dopiero po akceptacji listy przez Klienta wyceniam zamówienie, uwzględniając w tym koszty zakupów. A zamówienie w sklepie składam dopiero po opłaceniu albumu przez Klienta, żebym przypadkiem nie została na lodzie, z dzikimi zwierzętami, albo motywami baśniowymi, które ciężko będzie mi wykorzystać w innych projektach.

Teraz już wiecie, dlaczego nie podaję ogólnego cennika albumów, które wykonuję. Zawsze staram się sprostać oczekiwaniom Zamawiających, jednocześnie nie dokładając do interesu ;-) Jeśli interesuje Cię ręcznie robiony album na dowolną okazję i w dowolnym stylu, skontaktuj się ze mną mailowo - ustalimy szczegóły i podam Ci cenę ewentualnego zamówienia :-)

Pozdrawiam i życzę dobrego dnia,
Kasia

5 czerwca 2015

Album na 18 urodziny - prezent

Witajcie!

Dziś wreszcie mogę pokazać Wam album, który wykonałam dla mojej Kuzynki na Jej 18 urodziny. Album został wręczony prawie 3 tygodnie temu, ale jakoś nie mogłam się zabrać za obróbkę zdjęć ;-) Cały albumik ma tylko 4 karty + 2 karty okładki, co łącznie daje 10 stron na zdjęcia, ale samych zdjęć mieści w sobie aż 21 - dzięki sprytnym schowkom :-) Polubiłam taką formę albumu, więc pewnie jeszcze sporo "kieszonkowców" się pojawi!

Przejdźmy do zdjęć :) Album jest utrzymany w klimacie vintage, zużyłam stare papiery oraz duuużo brązowego tuszu:




Jak widać, mocno eksploatowałam tu mój nowy wykrojnik :P


Ta rozkładówka zamykana jest na magnes:





A tutaj mamy mini albumik wsunięty za kieszonkę ze zdjęciem. Albumik się wyciąga, zdejmuje się spinacz i...


... mamy dodatkowe 3 zdjęcia :D


A tu zdjęcia w kieszeni z koperty, bo uznałam, że kuzynka nie chciałaby, aby te zdjęcia były tak na widoku :D


Dalej mamy niepozornie wyglądającą stronę:


Ale zza zdjęcia można wyciągnąć tag - z kolejną fotką :)


I na sąsiedniej stronie taka sama sytuacja:



A na dwóch ostatnich stronach zdjęcia z sesji - są tak ładne, że nie chciałam ich przytłaczać dodatkami i zdecydowałam się jedynie na delikatną dekorację:



Śliczna ta moja "malutka" kuzynka, prawda? :)

Album się Jej podobał, w ogóle to przez całą 18-stkową imprezę krążył wokół stołu i wszyscy oglądali :-) Będzie miała Paulina fajną pamiątkę!

A gdyby ktoś z Was chciał zamówić podobny album, zapraszam do kontaktu mailowego: katarzynagrudnik@gmail.com

Życzę Wam cudownego dnia!

Kasia