...czyli: moje pierwsze kartki z okazji Dnia Babci. Jedna dla mojej Babci, druga dla Babci mojego Ukochanego. Problem w tym, że nie wiem, którą której Babci podarować :D
Najpierw powstała ta:
inspirowana kwiatowymi wycinankami wielu wybitnych Scraperek. Jak widać - dość marna to próba, ale będę ćwiczyć. Czegoś mi w tej kartce brakuje, ale nie potrafię ustalić, czego.... Można powiedzieć, że w kwestii tej kartki uratowały mnie Motyle na łące ze scrap.com.pl. Jako biedna studentka nie dorobiłam się jeszcze stempli motylowych, a ta kompozycja wyraźnie dopominała się jakichś motylków... Przypomniałam sobie wtedy, że mam jeszcze papiery z kolekcji Radość Lata! Wycięłam motyle z interesującego mnie papieru, a że nie pasowały kolorystycznie, to potraktowałam je czerwonym tuszem i czerwoną farbką akrylową (łapy strasznie mi się trzęsły, tak dawno nie zdobiłam paznokci, że wyszłam już z wprawy malowania cienkim pędzelkiem małych elementów...). Efekt nie jest powalający, ale jest zadowalający - przynajmniej mnie ;) Napis wydrukowałam (takiego stempla też nie posiadam), ale aby nie raził swoją bielą, przytuszowałam brzegi tuszem w kolorze starego złota (Heyda). Podkleiłam go koronką z babcinej szuflady ;) Kwiatki i kropkowy papier to Konfitura Różana z kolekcji Idylla, oczywiście ze scrappeelu :)
Druga kartka jest w zupełnie innym stylu, te papiery kojarzą mi się ze starymi tapetami, właśnie takimi "babcinymi" ;) :
Kartka ta łączy w sobie papier z kolekcji Herbaciany Ogród z ILS z papierem Victoriana - Jane. Również tutaj potraktowałam napis złotym tuszem Heyda. Ozdobę kartki stanowią papierowe kwiatki Heyda - w związku z tym, że posiadam tylko biało-żółte i niebieskie, poradziłam sobie, przemalowując część białych kwiatów brązową farbą akrylową (za pomocą gąbeczki, żeby kwiatki nie sprawiały zbyt ciężkiego wrażenia), a następnie tłoczenia pokryłam dla rozjaśnienia złotym tuszem. W białych kwiatkach również potuszowałam żłobienia. Środki kwiatków to różowe perełki z artystycznego.
Mam nadzieję, że obie Babcie będą zadowolone...
13 stycznia 2011
11 stycznia 2011
Praca na wyzwanie #17 Twórczego Pokoju
Wczoraj pojawiło się nowe wyzwanie w Twórczym Pokoju. Kiedy je zobaczyłam, od razu wiedziałam, że MUSZĘ ponownie spróbować swoich sił, a to dlatego, że 1) mam bardzo miłosne zdjęcie, które od dawna czeka na oprawę, 2) jako studentka polonistyki nie mogłam sobie odmówić wyzwania, w którym inspiracją jest poezja :D
W tym miejscu bardzo dziękuję Załodze Twórczego Pokoju - dzięki Wam znalazłam w sobie i odwagę, i mobilizację i w tematyce LO pierwsze koty za płoty ;)
Nie jest to scap idealny, ale na moje potrzeby wystarcza :D Powtórzę się po raz enty - to mój pierwszy raz :D (ostatnio ciągle mam jakieś swoje pierwsze razy ;D). Mam nadzieję, że praca choć troszkę Wam się spodoba. Wyszło trochę mroźnie, ale w końcu zima trwa ;)
A jakie były wytyczne wyzwania #17?
Inspiracją był ten wiersz:
"- Czy wiesz co to miłość? - Miłość, mój kochanku,
Dwóch serc harmonia, pierwszy uśmiech w życiu,
Słonce wschodzące w dni naszych poranku,
Fiołek kwitnący w ukryciu.
- O! moja droga, ty nie znasz miłości;
Miłość w tem życiu krotka złudzeń chwilka,
Jeden sen piękny na kwiatach młodości,
Bóstwo na skrzydłach motylka. "
[G. Zieliński]
a oprócz tego w pracy nie powinien się pojawić kolor czerwony. No to u mnie niebiesko na maksa - bo niebieski to mój ulubiony kolor :)
Koniec gadania, przejdźmy do wyzwania ;) Oto i moje początki z LO:
Do wykonania tej pracy użyłam papieru At noon oraz bilecików z ILS, dziurkacza brzegowego Craft, napisów ze scrapińca, kwiatków Heyda, niebieskich perełek z artystycznego. Serduszka z ciemnoniebieskiego brystolu oraz bileciki na nich umieszczone potraktowałam błękitym tuszem Heyda.
I to tyle na dziś, biegnę na śniadanie, bo spóźnię się do pracy ;)
W tym miejscu bardzo dziękuję Załodze Twórczego Pokoju - dzięki Wam znalazłam w sobie i odwagę, i mobilizację i w tematyce LO pierwsze koty za płoty ;)
Nie jest to scap idealny, ale na moje potrzeby wystarcza :D Powtórzę się po raz enty - to mój pierwszy raz :D (ostatnio ciągle mam jakieś swoje pierwsze razy ;D). Mam nadzieję, że praca choć troszkę Wam się spodoba. Wyszło trochę mroźnie, ale w końcu zima trwa ;)
A jakie były wytyczne wyzwania #17?
Inspiracją był ten wiersz:
"- Czy wiesz co to miłość? - Miłość, mój kochanku,
Dwóch serc harmonia, pierwszy uśmiech w życiu,
Słonce wschodzące w dni naszych poranku,
Fiołek kwitnący w ukryciu.
- O! moja droga, ty nie znasz miłości;
Miłość w tem życiu krotka złudzeń chwilka,
Jeden sen piękny na kwiatach młodości,
Bóstwo na skrzydłach motylka. "
[G. Zieliński]
a oprócz tego w pracy nie powinien się pojawić kolor czerwony. No to u mnie niebiesko na maksa - bo niebieski to mój ulubiony kolor :)
Koniec gadania, przejdźmy do wyzwania ;) Oto i moje początki z LO:
Do wykonania tej pracy użyłam papieru At noon oraz bilecików z ILS, dziurkacza brzegowego Craft, napisów ze scrapińca, kwiatków Heyda, niebieskich perełek z artystycznego. Serduszka z ciemnoniebieskiego brystolu oraz bileciki na nich umieszczone potraktowałam błękitym tuszem Heyda.
I to tyle na dziś, biegnę na śniadanie, bo spóźnię się do pracy ;)
5 stycznia 2011
Kartka na roczek Amelki
W sylwestrową noc pewna śliczna, mała dziewczynka hucznie świętowała swój roczek :) Z tej okazji zrobiłam dla Niej kartkę - która bardzo spodobała się Jej Mamie ;) Sama Amelka dopiero za kilka lat będzie mogła wypowiedzieć się na temat mojej pracy :P
To oczywiście znów moje początki - pierwsza moja kartka dla dziewczynki i pierwsza kartka w temacie roczków (już za 2 miesiące stworzę z tej okazji kartkę dla mojego Chrześniaka! Ależ ten czas leci!!) :) Chciałam, aby było dziewczęco i słodko - wyszło troszkę przesłodzone, ale co tam, w końcu Solenizantka też przesłodka i cudna, więc taka kartka do Niej pasuje :)))
Do wykonania tej kartki użyłam: różowy brystol, dwustronny papier Marianne z kolekcji Victoriana, zakupiony w sklepie scrap.com.pl , kremowy brystol, z którego wycięłam literki, czerwone cekinki (do ozdobienia literek) z mojej kolekcji ozdób do paznokci ;), delikatną białą koronkę, którą dostałam od babci (właściwie to dostałam od Niej całe pudło koronek :D), kwiaty Heyda, szklaną kulkę (jako środek kwiatka) znalezioną w szufladzie, tag zrobiony z metki od ubrania, czerwoną farbę akrylową, motylki wycięte dziurkaczem, kawałek czerwonej muliny, pudrowy różowy guziczek podkradziony mamie, przeźroczysty różowy koralik w kształcie fasolki (też znaleziony w szufladzie). Ufff, chyba tyle ;P Środek kartki ozdobiony papierową koronką Heyda oraz dziurkaczem brzegowym, ale nie pamiętam, jak się ta firma nazywa :P W środku po prawej są życzenia, a po lewej wiersz o dzieciństwie :)
I jak?
To oczywiście znów moje początki - pierwsza moja kartka dla dziewczynki i pierwsza kartka w temacie roczków (już za 2 miesiące stworzę z tej okazji kartkę dla mojego Chrześniaka! Ależ ten czas leci!!) :) Chciałam, aby było dziewczęco i słodko - wyszło troszkę przesłodzone, ale co tam, w końcu Solenizantka też przesłodka i cudna, więc taka kartka do Niej pasuje :)))
Do wykonania tej kartki użyłam: różowy brystol, dwustronny papier Marianne z kolekcji Victoriana, zakupiony w sklepie scrap.com.pl , kremowy brystol, z którego wycięłam literki, czerwone cekinki (do ozdobienia literek) z mojej kolekcji ozdób do paznokci ;), delikatną białą koronkę, którą dostałam od babci (właściwie to dostałam od Niej całe pudło koronek :D), kwiaty Heyda, szklaną kulkę (jako środek kwiatka) znalezioną w szufladzie, tag zrobiony z metki od ubrania, czerwoną farbę akrylową, motylki wycięte dziurkaczem, kawałek czerwonej muliny, pudrowy różowy guziczek podkradziony mamie, przeźroczysty różowy koralik w kształcie fasolki (też znaleziony w szufladzie). Ufff, chyba tyle ;P Środek kartki ozdobiony papierową koronką Heyda oraz dziurkaczem brzegowym, ale nie pamiętam, jak się ta firma nazywa :P W środku po prawej są życzenia, a po lewej wiersz o dzieciństwie :)
I jak?
4 stycznia 2011
Notes w grochy :)
Wkręciłam się w to blogowanie niesamowicie ;) W związku z tym - dziś kolejna moja praca. Tym razem jest to mój drugi notesik (pierwszego Wam jeszcze nie pokazywałam :P) - wykonany w prezencie poświątecznym dla mojej Kaś. :) Zdjęcie tylko jedno, jak zwykle kiepskiej jakości, ale coś tam widać ;) Skromnie ozdobiony, klasyczny - tak, jak Kaś. lubi :) Wiązany na czerwoną wstążeczkę.
Papier to "Zachwyt" z kolekcji Zauroczenie, zakupiony w sklep.scrap.com.pl, który cudnie zgrał mi się z ramką nawiasową zakupioną w scrapińcu, którą potraktowałam czerwoną farbą akrylową. Dodałam kwiatki Heyda, kilka perełek z allegro, wstążeczkę i notesik gotowy :)
A za jakiś czas mój pierwszy porządny album ;) Ale po drodze jeszcze kilka innych rzeczy :)
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze, za odwiedziny na moim blogu, za Waszą życzliwość i wyrozumiałość dla trudnych początków ;)
Papier to "Zachwyt" z kolekcji Zauroczenie, zakupiony w sklep.scrap.com.pl, który cudnie zgrał mi się z ramką nawiasową zakupioną w scrapińcu, którą potraktowałam czerwoną farbą akrylową. Dodałam kwiatki Heyda, kilka perełek z allegro, wstążeczkę i notesik gotowy :)
A za jakiś czas mój pierwszy porządny album ;) Ale po drodze jeszcze kilka innych rzeczy :)
Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze, za odwiedziny na moim blogu, za Waszą życzliwość i wyrozumiałość dla trudnych początków ;)
3 stycznia 2011
Zaproszenie Specjalne
Szaleństwa czasu okołosylwestrowego dobiegły końca, zatem czas na nową notkę. Właściwie to przejrzałam zdjęcia na komputerze i muszę zaburzyć chronologię prac, ponieważ mam jeszcze sporo zaległych tworów, które chcę Wam zaprezentować :)
Dziś zaproszenie specjalne na ślub - dla Rodziców Państwa Młodych. Koleżanka i Jej Narzeczony wymyślili, że skoro Rodzice organizują wesele, to nie wypada dać Im takich zwyczajnych zaproszeń, dlatego zrobiłam dwa Zaproszenia specjalne stosując się do wytycznych wymagającej pary ;)
Są to pierwsze zaproszenia ślubne mojego wykonania, ale w ich przygotowanie włożyłam całe serce :) Widać to szczególnie w napisie, w którym każda literka wydrukowanego tekstu została pokryta złotym brokatem - a nanosiłam go na literki za pomocą szpilki ;P
Pierwotna wersja zaproszenia wyglądała tak:
ale po konsultacji z Narzeczeństwem wprowadziłam sugerowane zmiany i Rodzice Przyszłej Pary Młodej zostali obdarowani takimi zaproszeniami:
I jak? :)
Ramka ze Scrapińca została ozdobiona...złotym lakierem do paznokci (pozostałości po poprzedniej pasji ;P), literki obklejone złotym brokatem (również z czasów nailart'u :D), kwiatki Heyda, perełki ze zbiorów własnych szufladowych, złota wstążeczka from Empik, obrączki również ze Scrapińca, papierowa koronka Heyda, a papier ze sklepu scrap.com.pl
Życzę w nowym roku niewyczerpanych pokładów weny, mnóstwa czasu do tworzenia, możliwości do rozwoju pasji i umiejętności i worków z pieniędzmi na zakup nowych "zabawek" scrapowych i nie tylko :)
Dziś zaproszenie specjalne na ślub - dla Rodziców Państwa Młodych. Koleżanka i Jej Narzeczony wymyślili, że skoro Rodzice organizują wesele, to nie wypada dać Im takich zwyczajnych zaproszeń, dlatego zrobiłam dwa Zaproszenia specjalne stosując się do wytycznych wymagającej pary ;)
Są to pierwsze zaproszenia ślubne mojego wykonania, ale w ich przygotowanie włożyłam całe serce :) Widać to szczególnie w napisie, w którym każda literka wydrukowanego tekstu została pokryta złotym brokatem - a nanosiłam go na literki za pomocą szpilki ;P
Pierwotna wersja zaproszenia wyglądała tak:
ale po konsultacji z Narzeczeństwem wprowadziłam sugerowane zmiany i Rodzice Przyszłej Pary Młodej zostali obdarowani takimi zaproszeniami:
I jak? :)
Ramka ze Scrapińca została ozdobiona...złotym lakierem do paznokci (pozostałości po poprzedniej pasji ;P), literki obklejone złotym brokatem (również z czasów nailart'u :D), kwiatki Heyda, perełki ze zbiorów własnych szufladowych, złota wstążeczka from Empik, obrączki również ze Scrapińca, papierowa koronka Heyda, a papier ze sklepu scrap.com.pl
Życzę w nowym roku niewyczerpanych pokładów weny, mnóstwa czasu do tworzenia, możliwości do rozwoju pasji i umiejętności i worków z pieniędzmi na zakup nowych "zabawek" scrapowych i nie tylko :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)