18 czerwca 2011

Scrap ślubny...

Zdecydowałam się na udział w wyzwaniu na Scrapujących Polkach - scrap#107 Wedding Day, zaproponowanym przez Enczę.
Praca nad tym LO nie była łatwa - po pierwsze ciężko mi przychodzi robienie czegoś tak różowego, po drugie ślub nijak mi się ze słodkim różem nie kojarzy, a po trzecie tematyka jest dla mnie dość trudna.
Wyszło bardzo osobiście - cóż, bywa i tak. Ale efekt końcowy jest dla mnie dość zadowalający. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła dorobić dalszą historię do tego scrapa i powstanie LO z naszym ślubnym zdjęciem... :)

Nieskromnie muszę stwierdzić, że moje scrapy są coraz lepsze ;))
Użyłam: papierów UHKGallery, papieru i literek ze scrappeelu, różyczek z Castoramy ;) i materiałowych kwiatków ze sklepu, którego nikomu nie polecam, róż wyciętych z papieru z Galerii Papieru, tuszu distress  Spun Sugar ze sklepu scrapki.pl.
W kompozycję kwiatową nie wtykałam żadnych listków, uznałam, że jak tak zostawię, to kwiaty będą wyglądać, jak takie rozrzucone, lecące w dół. Teraz nie wiem, czy to była dobra decyzja, ale co tam, niech już tak zostanie.

Stresuję się coraz bardziej, chce mi się płakać z bezsilności, zostały jakieś 2 dni męczarni, a później albo odetchnę z ulgą, albo się całkiem załamię.
Dobrze, że za 4 godziny spotkam się z moim Skarbem, może wtedy na kilka godzin zapomnę o troskach...

1 komentarz:

  1. Fantastycznie Ci to wyszło a różowy jak najbardziej pasuje do ślubu. Zazdroszczę Ci weny do tworzenia scrapów, mnie jakoś nie leży ta forma. Nie wiem też o jakim sklepie nie chcesz napisać, bo jeśli to magdowo.pl, to też mnie nacięli i do dziś ani kwiatów, ani zwrotu pieniędzy.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dalszej weny :)

    OdpowiedzUsuń